Kosmiczna zagadka rozwiązana. Merkury kurczy się znacznie szybciej, niż sądziliśmy

Strona głównaNauka

Kosmiczna zagadka rozwiązana. Merkury kurczy się znacznie szybciej, niż sądziliśmy

Kosmiczne klejnoty na nowych zdjęciach NASA. Obserwatorium Chandra odkrywa sekrety 16 galaktyk
Ziemski planetaż: Dlaczego internauci znowu wierzą, że NASA kręci filmy o Marsie w studiu?
Kosmiczna mielizna wyjaśnia zagadkę. Jak planety lawowe utrzymują atmosferę?

Wrzesień 2026 roku przynosi przełomowe wieści z badań nad najmniejszą planetą Układu Słonecznego. Merkury, najbliższy sąsiad Słońca, od miliardów lat powoli traci swoje gabaryty. Jak wynika z najnowszych analiz opublikowanych na łamach prestiżowego magazynu „Geophysical Research Letters”, proces ten przebiegał dotąd w sposób poważnie niedoszacowany. Niemieccy naukowcy wykazali, że planeta mogła skurczyć się nawet o **10 do 30 procent bardziej**, niż zakładały dotychczasowe modele.

Mechanika kosmicznego chłodzenia

Wszystko zaczęło się około **4,5 miliarda lat temu**. W wyniku gigantycznej liczby gwałtownych kolizji z asteroidami i planetoidami, młody Merkury stał się rozżarzoną kulą stopionej skały. Od tamtego momentu planeta bezustannie oddaje zgromadzone ciepło w przestrzeń kosmiczną.

Fizyka jest w tym przypadku bezlitosna: wnętrze stygnie i kurczy się, a sztywna, skalista skorupa musi jakoś zareagować na tę zmianę. Efekt? Powierzchnia Merkurego marszczy się i pęka, tworząc gigantyczne skarpy, grzbiety oraz uskoki kompresyjne. Naukowcy od lat próbowali oszacować całkowitą skalę tego zjawiska, licząc widoczne struktury tektoniczne – tzw. zmarszczki. Matematyka jednak uparcie się nie spinała. W jednych miejscach planeta wydawała się mocno zmieniona, w innych zaś jej skorupa wyglądała na podejrzanie nietkniętą.

Gdzie podziały się ślady? Odpowiedź kryje się pod gruzem

Zagadkę tę postanowił rozwiązać zespół badawczy pod kierunkiem **dr. Gaku Nishiyamy** z Instytutu Badań Kosmicznych w niemieckim centrum DLR. Badacze połączyli dotychczasowe mapy geologiczne z nowymi danymi dotyczącymi szorstkości powierzchni planety.

Okazało się, że winę za błędy pomiarowe ponoszą… uderzenia kosmicznych skał. Młodsze kratery uderzeniowe oraz grube warstwy odłamków i pyłu skutecznie zasypały i zamaskowały naturalne fałdy skorupy. „Poprzednie szacunki radialnej kontraktacji były zaniżone, ponieważ ignorowano młodszą geologię i warstwy gruzu” – wyjaśnia dr Nishiyama.

Uwzględniając ukryte pod gruzem struktury, naukowcy doszli do wniosku, że średnica planety mogła zmaleć łącznie o **blisko 19, a miejscami nawet o 23 kilometry**.

Co drzemie w środku Merkurego?

Skala kurczenia się to dla planetologów klucz do zrozumienia tajemnic wnętrza globu. Nowe dane zmuszają do rewizji dotychczasowych modeli termicznych:

  • **Większe metaliczne jądro** – planeta mogła uformować się z inną proporcją składników.
  • **Mniejsza zawartość lekkich pierwiastków** – w strukturze jądra znajduje się mniej m.in. krzemu, niż sądzono.
  • **Wyższa temperatura początkowa** – bilans energetyczny zarania dziejów Merkurego musiał być znacznie bardziej intensywny.

To jednak nie koniec kosmicznych poszukiwań. Naukowcy wiążą ogromne nadzieje z nadchodzącymi danymi z europejsko-jafońskiej misji **BepiColombo**, której start szczegółowych pomiarów wokół Merkurego zaplanowano na końcówkę 2026 roku. Nowoczesne instrumenty pomogą zweryfikować, czy pod warstwami pyłu ukrywają się kolejne niespodzianki, a także rzucą nowe światło na procesy kurczenia się innych ciał niebieskich w Układzie Słonecznym – w tym naszego Księżyca.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: