Japonia rusza po tajemnice Marsa. Sonda MMX poleci po próbki z Fobosa

Strona głównaNauka

Japonia rusza po tajemnice Marsa. Sonda MMX poleci po próbki z Fobosa

Prof. Aleksander Wolszczan: Odkrycie obcych światów rozpala nadzieję, że nie jesteśmy sami
Koniec marzeń o ratunku. NASA odwołuje misję teleskopu Swift
Astronomowie odkryli GJ 523b. Kosmiczna „megaziemia” przeczy prawom fizyki

Historyczna misja JAXA tuż za rogiem

Japońska Agencja Eksploracji Aerokosmicznej (JAXA) oficjalnie potwierdziła datę jednej z najbardziej fascynujących misji dekady. Już 20 października 2026 roku z Centrum Kosmicznego Tanegashima w południowo-zachodniej Japonii wystartuje rakieta H3. Jej ładunkiem będzie bezzałogowa sonda Martian Moons eXploration (MMX), której celem jest dokonanie rzeczy bezprecedensowej — pobranie próbek z powierzchni marsjańskiego księżyca i dostarczenie ich na Ziemię.

Start zaplanowano na godzinę 4:41 czasu lokalnego (co w Polsce przypada na 19 października o godzinie 21:41). Choć pierwotnie misję planowano wcześniej, m.in. w cieniu technologicznych poślizgów i debiutu rakiety H3, teraz wszystko wydaje się zmierzać ku finałowi. Droga do Czerwonej Planety zajmie statek około roku.

Fobos i Deimos. Dwa księżyce, wciąż nierozwiązana zagadka

Mars ma dwa naturalne satelity: Fobosa i Deimosa. Wyglądają jak znoszone, kosmiczne ziemniaki, a wokół ich pochodzenia od lat krążą spory w świecie naukowym. Jedna z hipotez zakłada, że to po prostu asteroidy z zewnętrznych obszarów Układu Słonecznego, które zostały schwytane przez grawitację Marsa. Druga wskazuje na gigantyczną kolizję – księżyce miałyby powstać z odłamków po uderzeniu potężnego ciała w Czerwoną Planetę.

Odpowiedź na to pytanie ukryta jest w gruncie. Sonda MMX ma spędzić w pobliżu Marsa blisko trzy lata. W tym czasie wykona przeloty obok Deimosa oraz osiągnie kluczowy cel: dwukrotne lądowanie na Fobosie.

  • Pobór próbek: Robot ma zebrać co najmniej 10 gramów pyłu i skał. Mogłoby się wydawać, że to niewiele, ale w skali bezwzględnej logistyki kosmicznej to technologiczny majstersztyk.
  • Mały pomocnik: Na powierzchnię Fobosa zjedzie miniaturowy łazik IDEFIX (skonstruowany we współpracy z partnerami europejskimi, m.in. niemieckim DLR i francuskim CNES), który zbada otoczenie z bliska.
  • Grawitacyjny mikroskop: Grawitacja na Fobosie jest około 1700 razy słabsza niż na Ziemi, co czyni operację lądowania ekstremalnie ryzykownym zadaniem.

Wielki powrót w 2031 roku

Zgromadzony materiał zostanie szczelnie zamknięty w specjalnej kapsule powrotnej. Zgodnie z harmonogramem misji statek opuści orbitę Marsa w 2030 roku, a kapsuła ma wylądować na pustyniach Australii w 2031 roku.

Międzynarodowy projekt, w który zaangażowane są m.in. NASA, ESA oraz agencje z Europy Zachodniej, ma nie tylko rzucić światło na narodziny całego Układu Słonecznego, ale też przetestować technologie niezbędne do przyszłych, załogowych lotów na Marsa. Fobos w przyszłości może posłużyć ludzkości jako naturalna stacja przesiadkowa. Teraz jednak wszystko w rękach japońskich inżynierów i październikowego okna startowego.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: