Skąd wzięła się woda w obcym układzie? Kosmiczne lodowe bryły kluczem do zagadki

Strona głównaNauka

Skąd wzięła się woda w obcym układzie? Kosmiczne lodowe bryły kluczem do zagadki

Dwie dekady od degradacji Plutona. Dlaczego świat nauki odebrał mu status planety?
Japonia rusza po tajemnice Marsa. Sonda MMX poleci po próbki z Fobosa
Zagadka prędkości czarnych dziur. Polscy naukowcy studzą entuzjazm astrofizyków
Astronomowie odkryli GJ 523b. Kosmiczna „megaziemia” przeczy prawom fizyki
Astronomiczna jesień już nadeszła. Czego szukać na nocnym niebie w tym tygodniu?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kosmiczna dostawa w płynie

Skąd na młodych planetach bierze się woda? To pytanie spędza sen z powiek astronomom próbującym odtworzyć scenariusz narodzin życia nie tylko w naszym Układzie Słonecznym, ale i w całym wszechświecie. Najnowsze analizy opublikowane na łamach prestiżowego magazynu „Nature Communications” rzucają zupełnie nowe światło na ten proces. Szwedzcy naukowcy z Uniwersytetu w Lund przyjrzeli się z bliska młodemu, fascynującemu systemowi gwiezdnemu PDS 70, oddalonemu od nas o około 370 lat świetlnych.

Układ ten liczy zaledwie nieco ponad 5 milionów lat, co w skali kosmicznej oznacza absolutny początek drogi. Centralna gwiazda tego systemu jest nieco chłodniejsza od naszego Słońca, a wokół niej krążą już co najmniej dwa potężne gazowe olbrzymy. Prawdziwą sensacją okazało się jednak to, co dzieje się w wewnętrznych rejonach układu – tam, gdzie teoretycznie formują się skaliste światy.

Znikające ślady i migoczący sód

Już w 2023 roku za sprawą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba wykryto w pobliżu gwiazdy parę wodną. Pojawiło się jednak fundamentalne pytanie: jak wilgoć przedostała się z lodowych, zamarzniętych rubieży systemu do jego gorącego wnętrza? Odpowiedź przyniosła analiza archiwalnych danych ze spektrografu HARPS, pracującego w Obserwatorium La Silla w Chile.

Zespół badawczy pod kierownictwem Aline Novais wziął pod lupę 52 widma rejestrowane na przestrzeni lat. Kluczowe okazały się obserwacje z 2018 roku, podczas których zauważono gwałtowne zmiany w liniach absorpcyjnych gazowego sodu. Te sygnatury pojawiały się i znikały dosłownie z nocy na noc, wskazując na obłoki gazu mknące z prędkościami dochodzącymi do 25–115 km/s względem gwiazdy.

  • W systemie zidentyfikowano ponad 40 zmiennych składowych absorpcji.
  • Charakterystyczne fluktuacje przypominają zachowanie komet muskających gwiazdy.
  • Rozgrzane lodowe ciała tracą materię, uwalniając chmury gazu i pary wodnej.

Kosmiczna rutyna tworzenia światów?

Choć sam obecność egzokomet nie została jeszcze ostatecznie potwierdzona za pomocą bezpośredniego obrazowania, hipoteza ta idealnie tłumaczy dotychczasowe zagadki. Lodowe bryły formujące się w chłodnych, zewnętrznych obszarach dysku protoplanetarnego mogły zostać grawitacyjnie „kopnięte” w stronę centrum przez gigantyczne planety. Wnikając w gorące rejony, komety topnieją i dosłownie „podlewają” wewnętrzne dyski, dając budulec przyszłym planetom ziemskim.

Astronomowie nie zamierzają na tym poprzestać. Prawdziwy przełom w badaniach dynamiki takich układów ma przynieść budowany obecnie w Chile Ekstremalnie Wielki Teleskop (ELT). Gdy ruszy on pełną parą, ludzkość zyska narzędzie pozwalające naocznie sprawdzić, czy kosmiczne dostawy wody to powszechny standard formowania się układów planetarnych w naszej galaktyce.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: