Zaprzysiężenie Macieja Berka w zawieszeniu. Karol Nawrocki stawia twardy warunek

Strona głównaPolityka

Zaprzysiężenie Macieja Berka w zawieszeniu. Karol Nawrocki stawia twardy warunek

Ostry starcie na linii Sejm-Pałac Prezydencki. Czarzasty bez ogródek do Nawrockiego
Kierowcy zapłacą więcej. Ministerstwo Energii ogłosiło limity cenowe na wtorek
Prezydencka Jurata otwiera się na młodych: Skolim, Przemysław Babiarz i debaty o Polsce

Spór o papiero-technikę wokół Trybunału Konstytucyjnego

Wrześniowa scysja na linii Pałac Prezydencki – Sejm wchodzi w kolejną, ostrą fazę. 16 września 2026 roku rzecznik prezydenta Rafała Leśkiewicza uciął spekulacje na temat rychłego zaproszenia dra Macieja Berka na uroczyste ślubowanie. Główne krzesło w Pałacu Prezydenckim pozostanie dla niego niedostępne, dopóki na biurku głowy państwa nie wylądują twarde dowody.

Chodzi o kluczowy wymóg formalny: co najmniej dziesięcioletni staż w zawodzie radcy prawnego lub innej praktyce prawniczej, którego spełnienie jest bezwzględnie wymagane od przyszłych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Atmosfera wokół całej procedury gęstnieje z godziny na godzinę.

Rafał Leśkiewicz: „Osoba w TK musi być krystalicznie czysta”

Przypomnijmy, że były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu oraz szef Stałego Komitetu Rady Ministrów został wybrany przez sejmową większość na sędziego TK na początku września. Od samego początku jego kandydatura budziła spore kontrowersje i sprzeciw opozycji. Teraz do gry wkracza Kancelarię Prezydenta z żądaniem pełnej przejrzystości.

  • Prezydent Karol Nawrocki oczekuje dokumentów weryfikujących rzeczywisty staż zawodowy.
  • Kancelaria Sejmu – ustami marszałka Włodzimierza Czarzastego oraz szefa kancelarii Marka Siwca – stoi na stanowisku, że kwestionowanie wyboru nie ma podstaw prawnych.
  • Wokół oświadczeń majątkowych i rzeczywistych form wykonywania zawodu przez Berka narastają kolejne pytania.

Przede wszystkim należy rozwiać wszelkie wątpliwości – tłumaczył mediom rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, dodając bez ogródek, że osoba trafiająca do konstytucyjnego grona musi wykazać się „krystalicznie czystą” drogą zawodową.

Berek odpowiada: „Chcę przeciąć tę dziwną dyskusję”

Sam zainteresowany nie zamierza chować głowy w piasek. Występując w mediach publicznych, Maciej Berek zapowiedział, że skieruje do prezydenta oficjalne pismo. Przekonuje, że jego uprawnienia oraz ewidencja prowadzona przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Warszawie nie pozostawiają żadnych złudzeń co do legalności jego statusu.

– *Jestem pierwszą osobą, która jest zainteresowana, żeby tę dziwną dyskusję przeciąć* – skwitował Berek w rozmowie z TVP Info, dodając, że prezydent – w jego mniemaniu – nie ma uprawnień do blokowania samego aktu ślubowania po tym, jak decyzję podjął parlament.

Tymczasem zegar tyka. Nadchodzące dni pokażą, czy strony konfliktu znajdą prawny język porozumienia, czy też Polska stanie w obliczu kolejnego klinczu konstytucyjnego.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: