Ostra wymiana zdań na linii Sejm–Pałac Prezydencki
Konflikt między marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym a prezydentem Karolem Nawrockim wkracza w nowy, bezkompromisowy etap. Podczas wystąpienia poprzedzającego posiedzenie Sejmu we wrześniu 2026 roku, lider Nowej Lewicy nie przebierał w słowach, komentując próby podważenia przez Kancelarię Prezydenta decyzji parlamentu w sprawie wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydencka administracja zakwestionowała procedurę oraz wymagany dziesięcioletni staż prawniczy nowego sędziego. Odpowiedź marszałka była jednak wyjątkowo szorstka i bezpośrednia. Czarzasty przypomniał głowie państwa o konstytucyjnym podziale władzy, dodając mocno kontrowersyjne argumenty.
„Sejm nie badał przeszłości prezydenta”
Włodzimierz Czarzasty postanowił przypomnieć Karolowi Nawrockiemu okoliczności jego własnego zaprzysiężenia. W ostrym tonie wytknął, że parlament nie prześwietlał kontrowersji wokół życiorysu prezydenta.
„Prezydentowi może się kandydatura nie podobać, ale panie prezydencie: kiedy pan składał przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, Sejm nie badał ewentualnego matactwa pana osoby przy przejmowaniu mieszkania, nie badał potencjalnego udziału pana w sutenerstwie bądź wiedzy na temat sutenerstwa w hotelu, w którym pan pracował, nie badał również udziału w ustawkach” – grzmiał z sejmowej mównicy marszałek.
Lider Lewicy podkreślił, że suwerenna decyzja parlamentu o wyborze sędziów TK nie podlega uznaniowej weryfikacji czy kontestowaniu ze strony urzędników prezydenckich, a próby blokowania tej nominacji stanowią naruszenie równowagi ustrojowej.
Eskalacja napięcia w polskiej polityce
Spór o Macieja Berka to kolejna odsłona głębokiego klinczu politycznego pomiędzy obozem rządzącym a Pałacem Prezydenckim. Kancelaria Sejmu twardo stoi na stanowisku, że żądania KPRP dotyczące dodatkowych akt i dokumentacji z przebiegiem procedury wyborczej nie mają żadnego oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Czarzasty dał jasno do zrozumienia, że Sejm nie zamierza ugiąć się pod presją i oczekuje od prezydenta niezwłocznego przyjęcia oficjalnego ślubowania od nowo wybranego sędziego.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE