Ceny ropy lekko w dół, ale widmo 150 dolarów za baryłkę wciąż wisi w powietrzu. Bliski Wschód płonie

Strona głównaBiznes

Ceny ropy lekko w dół, ale widmo 150 dolarów za baryłkę wciąż wisi w powietrzu. Bliski Wschód płonie

Ceny ropy blisko granicy 100 dolarów. Eksplozje na Bliskim Wschodzie windowane przez eskalację konfliktów
Kryzys paliwowy na horyzoncie. Donald Trump wskazuje winnego ataku na saudyjski ropociąg
Brama Łez w rękach rebeliantów. Globalny handel ropą w obliczu kryzysu
Kryzys na Bliskim Wschodzie eskaluje. Rebelianci Huti przejmują kluczowe porty i uderzają w dostawy ropy
Koniec krwawego rozdziału. Prezydent Turcji podpisał historyczną ustawę o rozbrojeniu
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

16 września 2026 roku rynki surowcowe odetchnęły na moment z ulgą. Notowania czarnego złota zanotowały korektę w dół, jednak analitycy zgodnie ostrzegają: to tylko pozór stabilizacji. Globalna energetyka tkwi w epicentrum kryzysu, a scenariusz, w którym ropa Brent osiąga szokujący poziom **150 dolarów za baryłkę**, przestaje być tylko czystą fantastyką.

Chwilowy oddech na giełdach

W środę na nowojorskiej giełdzie NYMEX kontrakt na ropę **West Texas Intermediate (WTI)** w dostawach na październik zniżkował o **1,06 proc.**, osiągając cenę **104,71 USD** za baryłkę. Z kolei europejski benchmark – ropa **Brent** w kontraktach listopadowych na giełdzie ICE – taniała o **0,63 proc.**, zatrzymując się na poziomie **108,07 USD**.

Inwestorów nieco uspokoiły najnowsze dane o solidnym przyroście amerykańskich zapasów surowca. Nie zmienia to jednak faktu, że koszty energii wciąż szybują daleko ponad poziomami sprzed wybuchu pełnoskalowego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przypomnijmy: pod koniec lutego ropa kosztowała zaledwie ok. **72 USD**, a w szczytowym momencie napięć pod koniec kwietnia jej cena przekroczyła **126 USD**.

Ropociąg pod ostrzałem i paraliż szlaków

Dlaczego eksperci wciąż malują czarne scenariusze? Sytuację fundamentalnie podkopały ostatnie wydarzenia w Arabii Saudyjskiej. Strategiczny, liczący blisko 1200 kilometrów **ropociąg Wschód-Zachód** (zabezpieczający transport kilku procent globalnej podaży) został unieruchomiony w wyniku serii ataków z użyciem dronów.

Tym samym Rijad stracił kluczową alternatywę dla zablokowanej przez Iran **Cieśniny Ormuz** oraz niebezpiecznej dla żeglugi strefy Morza Czerwonego, gdzie regularnie uderzają wspierani przez Teheran jemeńscy rebelianci Huti.

  • Uszkodzona infrastruktura przesyłowa może pozostać wyłączona przez wiele tygodni.
  • Złudny spokój na giełdach kontrastuje z realnymi brakami fizycznego surowca w portach przeładunkowych.
  • Premia za ryzyko geopolityczne stale rośnie.

„To dopiero początek?”

„Na razie traktowałbym to jako chwilę wytchnienia na rynkach ropy, a nie wyraźną zmianę” – punktuje **Charu Chanana**, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets. Jak dodaje, ryzyko dalszej eskalacji pozostaje ekstremalnie wysokie.

Głosy z instytucji finansowych brzmią jeszcze ostrzej. Francisco Blanch, szef badań rynków towarowych w BofA Securities, otwarcie ostrzega przed barierą **150 USD**. Jeśli kluczowe magistrale energetyczne Bliskiego Wschodu nie zostaną szybko naprawione, lawinowy wzrost cen surowca uderzy bezpośrednio w portfele kierowców i napędzi kolejną falę globalnej inflacji.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: