Afera w Orlenie na łamach „Financial Times”. Donald Tusk mówi o wstydzie na cały świat

Strona głównaPolityka

Afera w Orlenie na łamach „Financial Times”. Donald Tusk mówi o wstydzie na cały świat

Start jubileuszowego Campusu w Olsztynie. Trzaskowski wbija szpilę konkurencji
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Zaskakujące zyski dla pracowników i potężne ciosy dla ryczałtowców
Budżetowy falstart wciąż tradycją. Czy Donald Tusk zdąży przed sylwestrem?

15 września 2026 roku brytyjski dziennik „Financial Times” opublikował wstrząsający raport obnażający kulisy gigantycznej afery finansowej w polskim gigancie paliwowym. Sprawa dotyczy działalności szwajcarskiej spółki-córki Orlenu – Orlen Trading Switzerland (OTS) – która za czasów prezesury Daniela Obajtka próbowała sfinalizować zakup wenezuelskiej ropy. Transakcja zakończyła się gigantyczną stratą, a w tle pojawiły się kryptowaluty i podejrzani międzynarodowi pośrednicy.

Do publikacji natychmiast odniósł się premier Donald Tusk, nie zostawiając suchej nitki na dawnych władzach państwowych. Podczas posiedzenia rządu szef polskiego gabinetu nie ukrywał oburzenia.

„Wstyd na cały świat” i 1,6 miliarda złotych strat

Według szacunków polskiego rządu oraz ustaleń śledczych, nieudane transakcje na surowcu z Wenezueli kosztowały państwowy koncern co najmniej 1,6 mld zł (ok. 424 mln dolarów). Kwota ta obejmuje nieprzemyślane przedpłaty, koszty czarteru statków oraz wydatki prawne.

„Financial Times” pisze o jednym z największych skandali w historii naszego kraju i cały świat o tym dzisiaj czyta. To jest po prostu wstyd na cały świat — grzmiał Donald Tusk przed kamerami.

Premier wskazał na mechanizm procederu, który w jego ocenie układa się w ponurą całość. Wskazał na trójkąt powiązanego ryzyka: polityków dawnego obozu władzy, szemrane interesy paliwowe oraz nowoczesne technologie ukrywania przepływów finansowych.

Pendrive’y, kryptowaluty i szemrani pośrednicy

Śledztwo „Financial Times” oparto na wewnętrznej dokumentacji, analizach łańcuchów bloków (blockchain) oraz aktach sądowych. Wynika z nich, że pod koniec listopada 2023 roku szef OTS Samer Awad spotkał się z przedstawicielami dubajskiej firmy Hannon International. Orlen przekazał kontrahentowi oszałamiającą zaliczkę w wysokości 230 milionów dolarów w ekspresowym tempie zaledwie kilku dni – i to bez skutecznych gwarancji bankowych czy zabezpieczeń.

Gdy pojawiły się problemy z tradycyjnymi przelewami, wenezuelski koncern PDVSA zażądał rozliczeń w kryptowalutach (USDT). Pieniądze krążyły przez rąk do rąk zagranicznych pośredników, a zamówiona ropa nigdy nie dotarła do Polski. Tankowce wynajęte przez Orlen miesiącami stały puste u wybrzeży Ameryki Południowej, generując kolejne koszty.

Reakcje polityczne i dalsze kroki prokuratury

Wobec powagi sytuacji Donald Tusk zapowiedział, że zwróci się do Prokuratora Generalnego o przedstawienie opinii publicznej pełnego raportu na temat postępów w śledztwach. Sprawa ma również wątek międzynarodowy – polska prokuratura domaga się ekstradycji kluczowych osób zamieszanych w działalność OTS.

Z kolei były prezes Orlenu, Daniel Obajtek (obecnie europoseł), odpiera zarzuty. Twierdzi, że cała sprawa jest wykorzystywana politycznie przez obecną ekipę do przykrycia bieżących problemów gospodarczych i rosnących cen paliw, domagając się transparentnego wyjaśnienia wątpliwości przed niezależnym sądem.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: