Polska zbrojeniówka rośnie w siłę. Stekop uruchamia spółkę i stawia na seryjne działo przeciwne

Strona głównaTechnologia

Polska zbrojeniówka rośnie w siłę. Stekop uruchamia spółkę i stawia na seryjne działo przeciwne

Dramatyczny moment na Węgrzech. Wojskowy myśliwce Gripen rozbił się pod Szolnokiem
Tajemniczy huk nad Lublinem wyjaśniony? Służby zamknęły wielką akcję poszukiwawczą
Błyskawiczna akcja ukraińskich specjalsów. Odbili miejscowość i wzięli dziesiątki jeńców
Białoruskie wojsko ruszyło na poligon. Manewry tuż przy granicy z Polską i Litwą
Paraliż nad południową Polską. Czeskie myśliwce przechwyciły samolot, zamknięto dwa lotniska
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Nowy gracz w sektorze obronnym

Polski przemysł zbrojeniowy zyskuje kolejnego ważnego gracza. Firma Stekop S.A., znana dotychczas głównie z zaawansowanych systemów ochrony infrastruktury krytycznej i zabezpieczeń perymetrycznych, postanowiła wykonać zdecydowany krok w stronę technologii wojskowych. Utworzenie wyspecjalizowanej spółki Stekop Defence to jasny sygnał: czas na komercjalizację i masową skalę produkcji.

Przez dziesięciolecia firma kojarzyła się z elektroniką, systemami alarmowymi oraz ochroną obiektów strategicznych. Dziś – w obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej – te kompetencje płynnie przenoszą się na poligon. Sercem nowoczesnych platform bojowych staje się bowiem oprogramowanie, łączność i bezwzględna niezawodność elektroniki.

Bluszcz – robot, który zaminuje pole walki

Najgłośniejszym projektem, który ma wejść w fazę seryjnej produkcji, jest bezzałogowo-załogowy pojazd minowania narzutowego PMN Bluszcz. To technologiczna perełka opracowana w ramach konsorcjum, w skład którego obok Stekopu weszły również Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej (WITPiS), Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej (WITI) oraz bydgoskie zakłady Belma S.A.

Zadanie Bluszcza jest proste w założeniu, ale zabójczo skuteczne w realizacji: ma błyskawicznie i bezpiecznie tworzyć zapory minowe bez narażania życia żołnierzy. Pojazd bazuje na zmodernizowanej, lekkiej platformie o masie poniżej 3,5 tony z napędem 4×4. Co ciekawe, oprócz klasycznego silnika spalinowego o mocy 130 KM, maszyna posiada napęd elektryczny generujący 50 kW. Pozwala on na tzw. tryb cichy – bezszelestne pokonanie do 30 kilometrów zminimalizowaną emisją cieplną, co drastycznie utrudnia wykrycie przez wroga.

  • Automatyzacja: Autorski Centralny System Sterowania Pojazdem od Stekopu pozwala na w pełni autonomiczne planowanie trasy i omijanie przeszkód.
  • Siła ognia: System wykorzystuje sprawdzone miny przeciwpancerne MN-123 z zasobnika mieszczącego aż 100 sztuk, zdolne przepchnąć pancerz grubości ponad 60 mm.
  • Cyfrowy ślad: Każda postawiona mina jest skrupulatnie rejestrowana i zapisywana w systemach dowodzenia, co ułatwia późniejsze operacje saperskie.

Seryjna produkcja na horyzoncie

Plany nowo powołanej spółki Stekop Defence nie ograniczają się do pojedynczych egzemplarzy pokazowych. Firma buduje potężne zaplecze kooperacyjne – m.in. w ramach Klastra Przemysłowego Evoluma i inicjatywy „Sojusz dla Regionu”. W dobie programów takich jak „Tarcza Wschód”, zapotrzebowanie na krajowe, zautomatyzowane systemy inżynieryjne rośnie lawinowo.

Polskie wojsko potrzebuje rozwiązań, które zastąpią przestarzały sprzęt i zminimalizują straty w ludziach. Wejście Stekopu w seryjną produkcję bezzałogowców udowadnia, że rodzimy przemysł prywatny potrafi szybko dostosować się do realiów współczesnego pola walki.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: