Orędzie premiera. Tusk ostro po awanturze w TK: Wrzask i bijatyka nie będą źródłem prawa

Strona głównaPolityka

Orędzie premiera. Tusk ostro po awanturze w TK: Wrzask i bijatyka nie będą źródłem prawa

Rewolucja w PIT od 2027 roku. Wyższy próg podatkowy to ulga, ale zyski zobaczysz dopiero po czasie
Polityczna burza po decyzji prezydenta. Tusk i ministrowie odpowiadają na orędzie
Kolejny zwrot w sprawie Romanowskiego. Prokuratura mówi twarde „nie”, obrońca żąda przesłuchania Tuska
Kluczowe narady w Waszyngtonie: Tomasz Siemoniak rozmawia z szefem CIA o bezpieczeństwie Polski
Tusk ostrzega młodych na Campusie: Nacjonalistyczna prawica brunatnieje i sprzeda Polskę
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego eskaluje

Wydarzenia z przełomu października i listopada 2026 roku wstrząsnęły polską sceną polityczną. W sobotni wieczór, 31 października 2026 r., premier Donald Tusk wygłosił specjalne orędzie, w którym odniósł się do dramatycznych scen pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Sytuacja w Warszawie zagotowała się po tym, jak sędzia Anna Korwin-Piotrowska – powołując się na najdłuższy staż orzeczniczy spośród nowych sędziów – ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Decyzja ta wywołała natychmiastową, ostrą reakcję dotychczasowego kierownictwa oraz protestujących na miejscu polityków opozycji i aktywistów. Pod budynkiem doszło do przepychanek, a w nocy w siedzibie instytucji pojawił się nawet prezydent Karol Nawrocki, który przerwał wizytę zagraniczną.

„Państwo prawa to nie prawo dżungli”

Premier w swoim wystąpieniu nie przebierał w słowach, komentując gorszące sceny z Aleji Szucha. Podkreślił, że demokratyczne państwo nie może uginać się pod naporem siły i agresji.

– W pewnych sprawach nie może być kompromisu. Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą – grzmiał szef rządu w telewizyjnym wystąpieniu. Tusk posłużył się również mocnym, obrazowym porównaniem do złodzieja, który po wyrwaniu torebki krzyczy o przemocy, gdy próbuje się go zatrzymać, krytykując przy tym postawę tzw. symetrystów szukających zgniłych kompromisów.

Twardy kurs rządu i odpowiedź opozycji

Szef rządu zapowiedział, że państwo zapewni Trybunałowi Konstytucyjnemu pełne bezpieczeństwo oraz warunki do stabilnej pracy, niezależnie od nacisków politycznych. Zaznaczył, że żaden polityk – nawet prezydent – nie ma prawa wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać sędziom bezpośrednich poleceń.

Reakcja otoczenia głowy państwa była natychmiastowa i niezwykle ostra. Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, publicznie zarzucił premierowi mijanie się z prawdą, określając jego słowa mianem „patologicznego kłamstwa”. Sytuacja w polskim wymiarze sprawiedliwości zmierza w stronę bezprecedensowego klinczu konstytucyjnego.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: