Skąd wzięła się woda w obcym układzie? Kosmiczne lodowe bryły kluczem do zagadki

Strona głównaNauka

Skąd wzięła się woda w obcym układzie? Kosmiczne lodowe bryły kluczem do zagadki

Dwie dekady od degradacji Plutona. Dlaczego świat nauki odebrał mu status planety?
Przełom na Marsie. Łazik Perseverance odkrył ślady dawnej gorącej wody
Tajemnicza „meduza” na Marsie wywołała burzę w sieci. NASA zna prawdzie oblicze zjawiska
Japonia rusza po tajemnice Marsa. Sonda MMX poleci po próbki z Fobosa
Przełom w astrofizyce. Na La Palmę oficjalnie zainaugurowano gigantyczne teleskopy LST
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kosmiczna dostawa w płynie

Skąd na młodych planetach bierze się woda? To pytanie spędza sen z powiek astronomom próbującym odtworzyć scenariusz narodzin życia nie tylko w naszym Układzie Słonecznym, ale i w całym wszechświecie. Najnowsze analizy opublikowane na łamach prestiżowego magazynu „Nature Communications” rzucają zupełnie nowe światło na ten proces. Szwedzcy naukowcy z Uniwersytetu w Lund przyjrzeli się z bliska młodemu, fascynującemu systemowi gwiezdnemu PDS 70, oddalonemu od nas o około 370 lat świetlnych.

Układ ten liczy zaledwie nieco ponad 5 milionów lat, co w skali kosmicznej oznacza absolutny początek drogi. Centralna gwiazda tego systemu jest nieco chłodniejsza od naszego Słońca, a wokół niej krążą już co najmniej dwa potężne gazowe olbrzymy. Prawdziwą sensacją okazało się jednak to, co dzieje się w wewnętrznych rejonach układu – tam, gdzie teoretycznie formują się skaliste światy.

Znikające ślady i migoczący sód

Już w 2023 roku za sprawą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba wykryto w pobliżu gwiazdy parę wodną. Pojawiło się jednak fundamentalne pytanie: jak wilgoć przedostała się z lodowych, zamarzniętych rubieży systemu do jego gorącego wnętrza? Odpowiedź przyniosła analiza archiwalnych danych ze spektrografu HARPS, pracującego w Obserwatorium La Silla w Chile.

Zespół badawczy pod kierownictwem Aline Novais wziął pod lupę 52 widma rejestrowane na przestrzeni lat. Kluczowe okazały się obserwacje z 2018 roku, podczas których zauważono gwałtowne zmiany w liniach absorpcyjnych gazowego sodu. Te sygnatury pojawiały się i znikały dosłownie z nocy na noc, wskazując na obłoki gazu mknące z prędkościami dochodzącymi do 25–115 km/s względem gwiazdy.

  • W systemie zidentyfikowano ponad 40 zmiennych składowych absorpcji.
  • Charakterystyczne fluktuacje przypominają zachowanie komet muskających gwiazdy.
  • Rozgrzane lodowe ciała tracą materię, uwalniając chmury gazu i pary wodnej.

Kosmiczna rutyna tworzenia światów?

Choć sam obecność egzokomet nie została jeszcze ostatecznie potwierdzona za pomocą bezpośredniego obrazowania, hipoteza ta idealnie tłumaczy dotychczasowe zagadki. Lodowe bryły formujące się w chłodnych, zewnętrznych obszarach dysku protoplanetarnego mogły zostać grawitacyjnie „kopnięte” w stronę centrum przez gigantyczne planety. Wnikając w gorące rejony, komety topnieją i dosłownie „podlewają” wewnętrzne dyski, dając budulec przyszłym planetom ziemskim.

Astronomowie nie zamierzają na tym poprzestać. Prawdziwy przełom w badaniach dynamiki takich układów ma przynieść budowany obecnie w Chile Ekstremalnie Wielki Teleskop (ELT). Gdy ruszy on pełną parą, ludzkość zyska narzędzie pozwalające naocznie sprawdzić, czy kosmiczne dostawy wody to powszechny standard formowania się układów planetarnych w naszej galaktyce.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: