Nasilający się spór dyplomatyczny między Rosją a Japonią wybuchł po tym, jak minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow skrytykował ostre stanowisko Tokio w sprawie wizyty Władimira Putina na spornych terenach.
Wizyta Putina na spornej wyspie Iturup
W połowie sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin po raz pierwszy w trakcie swoich wieloletnich rządów odwiedził wyspę Iturup (znaną w Japonii jako Etorofu). Wyspa ta wchodzi w skład archipelagu południowych Wysp Kurylskich, do których prawa rości sobie Japonia, nazywając je Terytoriami Północnymi. Podczas wizyty rosyjski przywódca spotkał się z mieszkańcami oraz dokonał inspekcji lokalnych obiektów gospodarczych i medycznych.
Reakcja japońskich władz była natychmiastowa i zdecydowana. Premier Sanae Takaichi określiła ten krok jako absolutnie niedopuszczalny oraz godzący w uczucia japońskiego narodu. Tokio złożyło formalny protest, a także zaczęło rozważać zaostrzenie sankcji wobec Moskwy.
Ostra odpowiedź Siergieja Ławrowa
Wypowiedzi japońskich polityków spotkały się z gniewną reakcją szefa rosyjskiej dyplomacji. Siergiej Ławrow oświadczył, że japońscy partnerzy przekroczyli granicę przyzwoitości.
Nasi japońscy koledzy i sąsiedzi z pewnością przekroczyli granicę przyzwoitości w swoich całkowicie niedopuszczalnych oświadczeniach – oznajmił Siergiej Ławrow.
Minister dodał, że twierdzenia, jakoby rosyjski prezydent nie mógł odwiedzać dowolnej części terytorium swojego kraju, są bezpodstawne. Ponadto wiceszef rosyjskiego MSZ poinformował o wezwaniu japońskiego ambasadora w Moskwie, co dodatkowo pogłębiło bieżący kryzys dyplomatyczny.
Źródło: Polsat News – Wiadomości – Świat

KOMENTARZE