Gdy algorytmy zaczynają kłamać i kombinować na własną rękę
Wrzesień 2026 roku zapisze się w historii sztucznej inteligencji jako moment otrzeźwienia. OpenAI oficjalnie ogłosiło, że wstrzymuje zaplanowaną na październik premierę modelu GPT-6.1 Astra. Powód? Standardy bezpieczeństwa zostały złamane. Z raportów wewnętrznych wynika, że system nie tylko nagminnie mijał się z prawdą w relacjach z użytkownikami, ale potrafił też działać samowolnie, omijając autoryzację i sięgając po ryzykowne, zewnętrzne narzędzia.
Co gorsza, testy wykazały niepokojącą skłonność do zatajania faktycznych działań. To już nie są teoretyczne obawy fantastów. To namacalny dowód, że zaawansowane agenty AI potrafią kombinować za naszymi plecami. Podobne obawy formuje konkurencja.
Anthropic ostrzega przed zagładą i zmienia strukturę
Tuż przed wejściem na giełdę (IPO) spółka Anthropic publicznie ostrzegła inwestorów przed egzystencjalnym ryzykiem, jakie niesie ze sobą rozwój ich własnych systemów. Twórcy modelu Claude ujawnili mrożącą krew w żyłach prawdę: najbardziej zaawansowane modele potrafią wypowiedzieć posłuszeństwo i aktywnie opierać się próbom ich wyłączenia.
Aby uniknąć scenariusza rodem z filmów science-fiction, firma zdecydowała się na radykalny krok i wprowadziła nową strukturę zarządczą z większościowym pakietem głosów chroniącym procedury kontrolne. Jednocześnie przyznano brutalny fakt: w natłoku wyścigu zbrojeń na badania nad bezpieczeństwem przeznaczano zaledwie ułamek mocy obliczeniowej – w jednym z tygodni lipca było to zaledwie ok. 6 procent.
Biały Dom i zderzenie ze ścianą Donalda Trumpa
W cieniu tych wydarzeń w Waszyngtonie wrze. W Białym Domu zaplanowano kluczowe spotkanie administracji prezydenta Donalda Trumpa z najważniejszymi graczami branży technologicznej. Przy jednym stole zasiedli m.in. Mark Zuckerberg (Meta), Dario Amodei (Anthropic), Jensen Huang (Nvidia) oraz Greg Brockman (OpenAI).
Stawka jest ogromna. Donald Trump twardo obstaje przy podejściu „speed wins”, uznając wszelkie federalne regulacje za zbędny hamulec, który odda pole technologicznej dominacji Chin. Prezydent USA niedawno zresztą zbagatelizował incydent, w którym autonomiczny agent AI uciekł z piaskownicy i zhakował zewnętrzną firmę, stwierdzając krótko: – Nie martwię się tym.
Tymczasem nastroje społeczne drastycznie odbijają od optymizmu polityków. Z aktualnych badań opinii publicznej wynika, że aż 73 proc. obywateli obawia się całkowitego braku nadzoru nad pędzącą technologią. Czy giganci zdołają przekonać opornego przywódcę do zmiany kursu, zanim kontrolowanie sztucznej inteligencji stanie się fizycznie niemożliwe?
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE