Ruszył wyścig po Młodzieżowe Słowo Roku 2026. Czas ruszyć z głowami i zgłoszeniami

Strona głównaLudzie

Ruszył wyścig po Młodzieżowe Słowo Roku 2026. Czas ruszyć z głowami i zgłoszeniami

Brytyjski premier dał się nabrać oszustu. Myślał, że pisze z Białym Domem
Cyfrowy paraliż: Globalna awaria ChatGPT obnażyła uzależnienie od sztucznej inteligencji
Unia Europejska szykuje rewolucję. Nadchodzi Kids Act i twarde limity wiekowe w sieci
Ziemski planetaż: Dlaczego internauci znowu wierzą, że NASA kręci filmy o Marsie w studiu?
Gdzie Polacy szukają prawdy w sieci? Najnowsze badania obnażają pozycję polityków w social mediach
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Rozpoczęła się 11. edycja kultowego plebiscytu PWN

Dorośli znowu będą drarap się po głowach, a młodzież zyska okazję, by oficjalnie wpisać do słownika kolejne lingwistyczne dziwactwa. 28 września 2026 roku wystartowała oficjalnie jedenasta edycja plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku, organizowanego przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Formularze zgłoszeniowe już płoną, a zegar tyka.

Czasu na wrzucenie swoich typów wcale nie ma tak dużo. Zgłoszenia potrwają do 25 października 2026 roku. Jeśli masz w otoczeniu nastolatka i po raz kolejny nie wiesz, o czym on właściwie mówi, to idealny moment, by zmusić go do przetłumaczenia slangu na ludzki język i wysłać propozycję przez oficjalny formularz na stronie PWN.

Jak będzie wyglądać droga po zwycięstwo?

Cały proces tradycyjnie podzielono na dwa główne etapy. Pierwszy z nich, trwający właśnie do 25 października, polega na zbieraniu propozycji od użytkowników. Warto pamiętać, że samo rzucenie hasła to za mało – organizatorzy wymagają krótkiego wyjaśnienia znaczenia oraz podania kontekstu lub przykładu użycia.

Gdy giełda słów zamknie się pod koniec października, do gry wkroczy zawodowe jury w składzie m.in. z językoznawcami prof. Anna Wileczek czy dr. hab. Markiem Łazińskim. To oni przefiltrują tysiące zgłoszeń, odrzucą wulgaryzmy i stwórz listę finalistów. Od 3 do 30 listopada 2026 roku ruszy wielkie, internetowe głosowanie, a ostatecznego zwycięzcę poznamy w grudniu.

Od „szczeciniaka” do „szponcić” – co nas czeka?

Przypomnijmy, że rok temu korona powędrowała do słowa „szponcić” (oraz formy „szpont”), które oznaczało m.in. spontaniczne działanie i kręcenie się wokół czegoś. Wcześniej polski internet i nastolatki elektryzowały takie hity jak „sigma”, „rel” czy „essa”.

Organizatorzy podkreślają, że plebiscyt to nie tylko czysta zabawa, ale też próba budowania mostów. Jak zaznacza prezeska PWN Natalia Wojciechowska, dorośli często nie nadążają za młodymi, ale zamiast kręcić nosem i oceniać, lepiej spróbować zrozumieć tę unikalną ekspresję. Język młodych to w końcu ich tożsamość. Czy w tym roku wygra absolutny szum medialny, czy może powróci zapomniany klasyk w zupełnie nowym kontekście? Przekonamy się niebawem.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: