Amerykanie idą śladem Polski. Południowokoreańska haubica K9 podbija amerykańską armię

Strona głównaŚwiat

Amerykanie idą śladem Polski. Południowokoreańska haubica K9 podbija amerykańską armię

Przełom w śledztwie ws. Nord Stream. Poszukiwany Ukrainiec wpadł w Chorwacji
Rosyjski dron-rakieta uderzył w Mołdawię. Maia Sandu mówi o celowych prowokacjach i wspomina Polskę
Gwałtowne ulewy i zjawisko training storms uderzą w Polskę. IMGW bije na alarm
Nocne pobudki od RCB to nowa rzeczywistość. Polacy dostają SMS-y, ale pytają o jedno
Zmasowany atak na Ukrainę i gorzki apel Zełenskiego. W Polsce poderwane myśliwce

Amerykańska armia stawia na koreańską technologię

W połowie sierpnia 2026 roku południowokoreański przemysł zbrojeniowy odniósł historyczny sukces na rynku Stanów Zjednoczonych. Firma Hanwha Aerospace – a dokładniej jej amerykańska filia Hanwha Defense USA – oficjalnie wygrała prestiżowy kontrakt na dostawę prototypów zaawansowanej artylerii. Chodzi o program Mobile Tactical Cannon (MTC), który ma na celu zmodernizowanie amerykańskich sił lądowych i zastąpienie wysłużonych, holowanych haubic M777 nowocześniejszym sprzętem.

Umowa opiewa wstępnie na kwotę ponad 100 milionów dolarów (a w całym cyklu testowym może sięgnąć nawet 262,9 miliona dolarów). W ramach pierwszego etapu Koreańczycy dostarczą sześć prototypów kołowej wersji haubicy K9, z opcją dokupienia kolejnych dwunastu. To absolutny przełom – pierwszy tak duży kontrakt na cały system uzbrojenia z Korei Południowej w USA.

Kołowa K9 podbija świat – w tym Polskę

Decyzja Pentagona nie wzięła się z próżni. Amerykanie przez lata głowili się, jak skutecznie zwiększyć mobilność swoich jednostek artyleryjskich, testując różne ścieżki i programy, które często kończyły się fiaskiem. Ostatecznie wybór padł na wariant oparty na doskonale znanej rodzinie haubic K9 Thunder.

Taki kierunek rozwoju sprzętu wojskowego brzmi znajomo? Nic dziwnego. Polska poszła dokładnie tą samą drogą, stawiając na potężne zakupy koreańskiego uzbrojenia w ostatnich latach. Haubice K9 na dobre rozgościły się w strukturach Wojska Polskiego, zapewniając nam potężny zastrzyk siły ognia. Teraz po ten sam rodowód sięga Waszyngton, co pokazuje, jak uniwersalnym i pożądanym produktem stała się konstrukcja z Azji.

Lokalna produkcja w Alabamie i wielka przyszłość

Warto zwrócić uwagę na warunki, jakie postawiło US Army. Amerykanie od dłuższego czasu twardo egzekwują zasadę budowania odporności własnego przemysłu. Hanwha musiała więc zagrać w otwarte karty – produkcja i integracja prototypów odbędą się w zakładach zlokalizowanych w Opelika w stanie Alabama, gdzie firma wynajęła fabrykę i inwestuje w lokalny łańcuch dostaw.

Przez najbliższe cztery lata żołnierze US Army będą intensywnie testować kołowe haubice w warunkach bojowych. Jeśli eksperymenty wypadną pomyślnie, program MTC może przerodzić się w gigantyczny przetarg seryjny obejmujący nawet 500 systemów. Wygląda na to, że koreańskie działo ma szansę na stałe wpisać się w krajobraz amerykańskiej armii.

Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: