Tragedia w Sokolnikach Suchych: Kierowca ciężarówki zrzuca winę na słońce, śledczy badają wrak

Strona głównaRegion

Tragedia w Sokolnikach Suchych: Kierowca ciężarówki zrzuca winę na słońce, śledczy badają wrak

Dramat na torach w Gdańsku. Kierowca ciężarówki z zarzutami po zderzeniu z pociągiem
Polska kolej przyspiesza. Newag dostarczy PKP Intercity kolejne lokomotywy za prawie miliard złotych
Rewolucja na polskich torach tuż-tuż. Pendolino rozpędza się do 253 km/h i szykuje na rekordowy rozkład

Wypadek pociągu w Sokolnikach Suchych. Bilans tragedii

Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę, 9 września 2026 roku, około godziny 11:25 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym z sygnalizacją świetlną w miejscowości Sokolniki Suche (woj. mazowieckie). Rozpędzony skład PKP Intercity IC „Koziołek”, kursujący na trasie z Lublina Głównego do Szczecina Głównego, zderzył się z samochodem ciężarowym (betoniarką), który wjechał na tory.

Siła uderzenia była potężna. Z torów wypadła lokomotywa oraz kilka pierwszych wagonów. W wyniku katastrofy zginęła jedna osoba – pasażerka podróżująca w pierwszym wagonie tuż za lokomotywą. Łącznie ucierpiało około 20 osób, z czego siedem trafiło do szpitali w Radomiu, Opocznie i Kielcach. Wśród ciężko rannych znaleźli się maszynista pociągi oraz kierowca ciężarówki.

„Oślepiło mnie słońce”. Tłumaczenia kierowcy i fakty

Wstępne zeznania kierowcy ciężarówki, który z ciężkimi obrażeniami przebywa na oddziale intensywnej terapii, wskazują na konkretną przyczynę. Mężczyzna twierdzi, że podczas wjeżdżania na przejazd oślepiło go słońce. Przedstawicile resortu infrastruktury podkreślają jednak, że to standardowa linia obrony w tego typu sprawach.

Kluczowe dla śledztwa są dowody techniczne. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak oraz Prokuratura Okręgowa w Radomiu potwierdzili, że sygnalizacja świetlna na przejeździe była w pełni sprawna w momencie wypadku. Śledczy zabezpieczyli rejestratory z lokomotywy oraz dane ze skrzynki technicznej przejazdu, które dokładnie odtworzą przebieg sekund poprzedzających uderzenie.

Reakcja rządzących i zapowiedź radykalnych zmian

Tragedia na Mazowszu wywołała natychmiastową reakcję najwyższych władz państwowych. Premier Donald Tusk oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedzieli pilne prace nad radykalnym zaostrzeniem kar dla kierowców, którzy ignorują sygnalizację i wjeżdżają na tory przy czerwonym świetle. Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, za co kierowcy może grozić od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: