Skazany za okrucieństwo wobec psa nie odpracuje kary. Sąd zdecydował o umorzeniu

Strona głównaPolska

Skazany za okrucieństwo wobec psa nie odpracuje kary. Sąd zdecydował o umorzeniu

Nocny postrzał z wiatrówki na gdańskiej Żabiance. 39-latka w szpitalu
Lech Wałęsa ostrzega w rocznicę Sierpnia: Podpalą Polskę, Europę i świat
Gdańsk podzielony w rocznicę Sierpnia ’80. Wałęsa i Nawrocki oddali hołd osobno

Brutalny czyn, który wstrząsnął Polską

W marcu 2021 roku sieć i media obiegło drastyczne nagranie z dróg na Kaszubach. Kierowca jadący za innym samochodem zarejestrował scenę, jak do haka holowniczego osobowego auta przywiązano żywego psa. Owczarek niemiecki biegł za pojazdem, aż opadł z sił, przewrócił się i był wleczony po asfaltowej drodze aż do swojej śmierci. Za kierownicą siedział wówczas Waldemar Bonkowski, w przeszłości znany polityk i senator. Sprawa od początku budziła ogromne emocje społeczny gniew.

Wyrok i jego realizacja

Proces w tej głośnej sprawie trwał długo, m.in. przez odwołania i skomplikowaną ścieżkę sądową. Ostatecznie w 2024 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku prawomocnie skazał byłego parlamentarzystę na 3 miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności oraz rok ograniczenia wolności, które miał odpracować w formie 30 godzin prac społecznych miesięcznie. Bonkowski musiał także wpłacić 20 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz fundacji OTOZ Animals oraz objęto go zakazem posiadania zwierząt na 5 lat. Część więzienna kary została skrócona – po niespełna dwóch miesiącach za kratami polityk dokończył ją w systemie dozoru elektronicznego (w opasce).

Stan zdrowia przeszkodą nie do pokonania?

Problem pojawił się przy egzekwowaniu drugiej części wyroku – prac społecznych. Skazany konsekwentnie unikał stawiania się u kuratora, zasłaniając się zaświadczeniami lekarskimi. Sąd I instancji w Kościerzynie, a następnie we wrześniu 2026 roku prawomocnie Sąd Okręgowy w Gdańsku, przychyliły się do opinii biegłych sądowych. Z dokumentacji medycznej wynika, że stan zdrowia Bonkowskiego uniemożliwia mu nie tylko jakąkolwiek pracę fizyczną, ale wręcz utrudnia codzienne funkcjonowanie. Co więcej, specjaliści uznali ten stan za trwały i nie rokujący poprawy.

Decyzja ta wywołała krytykę ze strony organizacji prozwierzęcych. Przedstawiciele OTOZ Animals zwracali uwagę na wyraźny kontrast pomiędzy deklarowaną przez lekarzy całkowitą niemocą a aktywnością publiczną skazanego. Postanowienie sądu jest jednak ostateczne i niezaskarżalne, co oznacza, że postępowanie wykonawcze w tym zakresie zostało bezpowrotnie zamknięte.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: