Tragiczny bilans wypadku na autostradzie M3
Wszystko rozegrało się tuż po północy, w nocy z soboty na niedzielę (**15-16 sierpnia 2026 roku**). Autokar wracający z południa Europy nagle zjechał z trasy na węgierskiej autostradzie M3 i z ogromną siłą uderzył w rów. Bilans tej katastrofy mrozi krew w żyłach. **12 osób zginęło na miejscu lub w wyniku odniesionych obrażeń**, a dziesiątki zostały ranne.
Pojazdem podróżowali polscy pielgrzymi z Podkarpacia, którzy wracali do kraju z Medjugorie w Bośni i Hercegowine. Na pokładzie znajzmy łącznie 59 osób – w tym dwóch kierowców. Kraj pogrążył się w żałobie, a ranni stopniowo – w miarę poprawy stanu zdrowia – zaczęli wracać do Polski specjalnymi transportami medycznymi.
Zarzuty dla kierowcy i decyzja z Krosna
Węgierskie organy ścigania nie zwlekały z wstępnymi decyzjami. Kierowca autokaru, który nie ucierpiał w zdarzeniu, został zatrzymany. Sąd Rejonowy w Miszkolcu wydał postanowienie o **tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres 30 dni**, do 18 września. Prokuratura przedstawiła mu zarzut **nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego**, którego skutkiem była śmierć wielu osób. Wstępne hipotezy śledczych wskazują na to, że kierujący pojazdem mógł zasnąć za kółkiem.
Teraz sytuacja formalna wchodzi w nowy etap. W środę (**19 sierpnia**) Prokuratura Okręgowa w Krośnie poinformowała o podjęciu radykalnych kroków prawnych. Polscy śledczy oficjalnie dążą do tego, aby proces i całe dalsze postępowanie toczyło się w Polsce.
Wniosek do Ministra Sprawiedliwości
Jak przekazała prok. Marta Kolendowska-Matejczuk z Prokuratury Rejonowej w Krośnie (nadzorująca sprawę), polska jednostka podjęła decyzję o przygotowaniu oficjalnego **wniosku o przejęcie ścigania od strony węgierskiej**.
Procedura wymaga jednak przejścia odpowiednich szczebli administracyjnych i dyplomatycznych:
- Dokument po ukończeniu przez prokuratora trafi najpierw do polskiego **Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego**.
- Szef polskiego resortu sprawiedliwości – jeśli uzna to za zasadne – przedłoży wniosek minister sprawiedliwości Węgier.
- Przejęcie sprawy uzasadnione jest bezpośrednio **interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości**, ponieważ zarówno podejrzany, jak i wszystkie ofiary oraz poszkodowani to obywatele polscy.
Równolegle polskie służby oczekują na komplet dokumentacji z Węgier, w tym materiały zawnioskowane w ramach Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego. Sprawa pozostaje pod stałym nadzorem polskich dyplomatów oraz organów ścigania.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE