Dramatyczne sceny w Katowicach i ruch Prokuratury Europejskiej
W piątek, 18 września 2026 roku, siedziba Prokuratury Europejskiej w Katowicach stała się centrum ogólnopolskich wydarzeń politycznych. Około godziny **17:30** dobiegło końca wielogodzinne przesłuchanie posła Koalicji Obywatelskiej **Wojciecha Króla**. Polityk, którego wizerunek został upubliczniony na jego własną prośbę, został wyprowadzony z budynku przez zamaskowanych funkcjonariuszy **Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA)** w czarnych mundurach i odprowadzony do nieoznakowanego samochodu.
Dzień wcześniej, w czwartek, Sejm RP zdecydował o drastycznym kroku, uchylając immunitet parlamentarzysty i wyrażając zgodę na jego zatrzymanie oraz tymczasowe aresztowanie. Za wnioskiem Prokuratury Europejskiej opowiedziało się aż **422 posłów**. Zaraz po głosowaniu polityk został zatrzymany w Warszawie i pilnie przewieziony na Śląsk.
Cztery zarzuty korupcyjne i tło śledztwa
Śledztwo prowadzone przez unijnych śledczych koncentruje się wokół poważnych podejrzeń o **oszustwa i korupcję** przy przetargach związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej w rejonie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Inwestycje te były szeroko finansowane ze środków unijnych.
Jak poinformowała obrończyni polityka, **mec. Marta Smołka**, w toku postępowania jej klientowi przedstawiono łącznie **cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym**:
- Dwa zarzuty śledczy sformułowali podczas piątkowych czynności w Katowicach.
- Kolejne dwa dopisano do listy w lipcu br., gdy Sejm po raz pierwszy mierzył się z wnioskiem o odebranie immunitetu poselskiego.
Wśród korzyści, które zdaniem prokuratury miał przyjmować poseł od przedsiębiorców w zamian za przychylność, wymieniano m.in. zagraniczny wyjazd do Tajlandii oraz bezpłatne udostępnienie samochodu na prywatne cele. Sam Król od samego początku odpiera te oskarżenia, powtarzając dziennikarzom ze zmęczeniem w głosie: – Tak jak deklarowałem, czuję się niewinny.
Zaskakująca decyzja sądu: wolność zamiast aresztu
Mimo że Prokuratura Europejska mocno naciskała na izolację polityka, argumentując to realną **obawą matactwa** oraz groźbom surowej kary, Sąd Rejonowy Katowice-Wschód stanął w opozycji do żądań śledczych. Wniosek o tymczasowy areszt został odrzucony.
– Sąd stwierdził, że areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym, z czym oczywiście się w pełni zgadzamy – skomentowała werdykt mec. Marta Smołka. Sam Wojciech Król po opuszczeniu sali sądowej nie ukrywał ulgi, choć przyznał, że cała procedura mocno go wycieńczyła. Ostatecznie poseł pozostał na wolności, a sprawa – ze względu na wątpliwości dotyczące kwalifikacji części czynów pod fundusze unijne – zapowiada się na długą i skomplikowaną batalię przed sądami.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE