Rosyjskie drony tuż obok polskiej granicy. Rząd ostrzega przed eskalacją i wzmacnia niebo

Strona głównaPolityka

Rosyjskie drony tuż obok polskiej granicy. Rząd ostrzega przed eskalacją i wzmacnia niebo

Krwawy nalot dronów na południu Ukrainy. Pocisk zniszczył przejście graniczne
Donald Tusk ostrzega przed eskalacją. Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy
Nagły alert RCB na wschodzie Polski. Służby wyjaśniają powody przerwania wysyłki SMS-ów

Groźny poranek na wschodniej flancie

Wrześniowy poranek przyniósł kolejne, wyjątkowo niebezpieczne spięcie w pobliżu polskiej granicy. Rosyjskie bezzałogowce uderzyły w cele zlokalizowane na terytorium zachodniej Ukrainy — zaledwie kilka kilometrów od granicy z Rzeczpospolitą. Mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia obudzili się przy dźwięku syren alarmowych, a na ich telefony masowo spłynęły pilne alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB).

Sytuacja zmusiła polskie i sojusznicze dowództwo do natychmiastowej reakcji. W powietrze błyskawicznie zerwały się myśliwce F-16, śmigłowce oraz samoloty wczesnego ostrzegania. Choć oficjalne komunikaty Dowódctwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdziły, że bezpośrednio nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, margines bezpieczeństwa staje się coraz węższy.

Kosiniak-Kamysz: Jesteśmy w najpoważniejszym momencie

Do sytuacji natychmiast odnieśli się kluczowi ministrowie polskiego rządu. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz nie ukrywał, że państwo mierzy się z eskalacją działań ze strony Kremla. Podczas wystąpień publicznych wprost przyznał, że kraj znajduje się w „bardzo poważnym momencie”, a sama sytuacja jest najniebezpieczniejsza od lat.

— Chcę raczej uspokajać, ale nie mogę przejść obojętnie. Rosja w drabinie eskalacyjnej idzie cały czas do góry — podkreślał szef MON. Równocześnie polityk przypomniał, że w ostatnich tygodniach zapadły kluczowe decyzje o wzmocnieniu ochrony polskiego nieba, zwiększeniu aktywności lotnictwa wojskowego oraz podniesieniu gotowości systemów szybkiego reagowania.

Jasny rozkaz: Zestrzeliwać w razie zagrożenia

W obliczu rosnącej agresji Kremla, polskie służby wojskowe i cywilne mówią jednym głosem. Wtórujący szefowi resortu obrony wiceszef MON Cezary Tomczyk ujawnił kulisy procedur obronnych. Okazuje się, że dowódca operacyjny wydał jednoznaczny rozkaz zestrzelenia obiektów w sytuacji, gdyby te zdecydowały się przekroczyć polską granicę.

Mechanizm ten opiera się na tzw. preautoryzacji. Oznacza to, że polscy piloci pełniący dyżur bojowy nie muszą w krytycznym ułamku sekundy czekać na dodatkowe polityczne czy dowódcze zgody, jeśli wykryty obiekt spełni parametry zagrożenia.

  • 4 kilometry — w takiej odległości od granice (w rejonie przejścia Dorohusk-Jagodzin) dochodziło do uderzeń w minionym okresie.
  • F-16 i śmigłowce — kluczowe elementy doraźnego i stałego patrolowania wschodniej granicy.
  • Alert RCB — standard ostrzegawczy uruchamiany dla mieszkańców regionów przygranicznych.

Z kolei wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skomentował całe zdarzenie w zdecydowanym tonie, wskazując na szerszą perspektywę militarną: — Im bardziej Rosja atakuje, tym bardziej przegrywa. Mimo politycznych deklaracji o niezłomności, nastroje wśród mieszkańców terenów przygranicznych pozostają napięte, a każda kolejna fala dronów nad Ukrainą przypomina o bliskości trwającego za miedzą konfliktu.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: