Nocny nalot z Białorusi. Gigantyczne balony przemytnicze usiadły na dachach i liniach energetycznych

Strona głównaRegion

Nocny nalot z Białorusi. Gigantyczne balony przemytnicze usiadły na dachach i liniach energetycznych

Braterska retoryka z zaplecza frontu. Łukaszenka znów zaskoczył życzeniami
Warszawa pożegnała Alaksandra Milinkiewicza. Legendarny opozycjonista spoczął na Powązkach
Zestrzelony nad Łotwą dron wywołał alarm. Sojusz wskazuje na rosyjskie zakłócenia

Nietypowa nocna akcja na Podlasiu

27 sierpnia 2026 roku podlascy policjanci przeżyli wyjątkowo nerwową noc. Zamiast standardowych interwencji funkcjonariusze musieli mierzyć się z obiektami rodem z powieści science-fiction, które opanowały przestrzeń powietrzną regionu. Z Białorusi nadleciała zorganizowana fala nietypowych obiektów.

Przemytnicy po raz kolejny zrzucili towar z nieba, ale tym razem skala operacji zaskoczyła nawet doświadczonych mundurowych. W kilku różnych punktach województwa odnaleziono aż cztery wielkogabarytowe balony przemytnicze z doczepionymi potężnymi pakunkami kontrabandy.

Gdzie wylądowały nielegalne przesyłki?

Skala zjawiska robi wrażenie, a trasa przelotu aerostatów doprowadziła do paraliżu lokalnej infrastruktury w kilku miejscach:

  • Jaświły (powiat moniecki) – tam gigantyczny zestaw składający się z aż czterech czasz wylądował bezpośrednio na dachu budynku urzędu gminy. Sam ten jeden ładunek liczył aż 15 tysięcy paczek papierosów.
  • Zygmunty – kolejna konstrukcja pechowo zawisła na linii energetycznej, grożąc awarią sieci.
  • Jabłonka Kościelna – balon ze sporym obciążeniem opadł na otwieraną przestrzeń pola.
  • Tajno Podjeziorne – czwarty obiekt ostatecznie runął na ziemię.

W sumie służby zabezpieczyły ponad 30 tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Jak podkreślił rzecznik prasowy podlaskiej policji, mł. insp. Tomasz Krupa, były to jedne z największych konstrukcji balonowych z wieloma czaszami, jakie do tej pory wleciały z zagranicy nad terytorium Polski.

Akcja pirotechników i twarde ostrzeżenie służb

Z racji tego, że balony unoszone są przez gazy lżejsze od powietrza, a ich zawartość oraz powiązane zapalniki są dużą niewiadomą, na miejsce natychmiast ściągnięto policyjnych pirotechników. Każde podejście do takiego obiektu wiąże się z ogromnym ryzykiem wybuchu lub nagłego zapłonu.

Mundurowi apelują do mieszkańców regionu: jeśli zauważysz na swoim polu, dachu czy płocie dziwny obiekt z podwieszonym pakunkiem – nie dotykaj go, nie próbuj go rozładowywać i natychmiast dzwoń pod numer alarmowy 112. Przemyt z użyciem meteorologicznych i improwizowanych aerostatów staje się nową, trudną do przewidzenia plagą polskiej granicy.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: