Krzywa ścieżka polskich finansów
Praca nad najważniejszą ustawą państwową w Polsce od lat przypomina bieg przez płotki z zawiązanymi oczami. Zamiast spokojnego planowania z wyprzedzeniem, machina rządowa tradycyjnie wpada w poślizg. Ścieżka budżetowa po raz kolejny niebezpiecznie się przechyla. Pytanie brzmi nie *czy* będą opóźnienia, ale jak głębokie.
Ekipa rządowa pod wodzą Donalda Tuska ma przed sobą ostatni kwartał roku. To ten moment, w którym polityczna mobilizacja powinna sięgnąć zenitu. Stawką jest powrót do prawnej normalności i dopięcie finansów państwa na nadchodzący okres przed uderzeniem korków od szampana w sylwestrową noc.
Czasu coraz mniej, presja rośnie
Tradycja spóźniania się z dokumentami finansowymi w polskiej polityce ma mocne korzenie. Terminy gonią, a procedury parlamentarne lubią zaskakiwać. Czy rząd zdoła utrzymać stery mocną ręką? W kuluarach wrze, a eksperci kręcą głowami na myśl o powtórce ze scenariusza „ostatniej minuty”.
- Kluczowy test w ostatnim kwartale roku.
- Ryzyko nocnych głosowań i wrzutek legislacyjnych.
- Presja rynków na stabilność finansową kraju.
Bez zdecydowanego ruchu ze strony koalicji rządzącej, finanse publiczne znów zatańczą w rytm improwizacji. A na to polska gospodarka po prostu nie może sobie pozwolić.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE