Prezydent odpowiada na sejmową bombę Tuska. „To tak nie działa”

Strona głównaPolityka

Prezydent odpowiada na sejmową bombę Tuska. „To tak nie działa”

Sejmowa burza wokół Zondacrypto. Premier odsłonił karty i zacytował akta
Kolejny zwrot w sprawie Romanowskiego. Prokuratura mówi twarde „nie”, obrońca żąda przesłuchania Tuska
Donald Tusk nie ma wątpliwości: pożar fabryki dronów to akt sabotażu i planowa eskalacja ze strony Rosji

Sejmowa batalia wokół kryptowalut i Zondacrypto

Wrześniowe posiedzenie Sejmu przyniosło polityczne tąpnięcie, w którego centrum znaleźli się premier Donald Tusk oraz prezydent Karol Nawrocki. Posłowie debatowali nad odrzuceniem weta głowy państwa do rządowej ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Koalicji rządzącej zabrakło głosów, by przełamać prezydencki sprzeciw, jednak prawdziwą burzę wywołało wystąpienie szefa rządu z sejmowej mównicy.

Donald Tusk postanowił odsłonić karty i zacytował fragmenty protokołów z przesłuchań kluczowego świadka w gigantycznej aferze wokół upadłej giełdy Zondacrypto. W tle sprawy przewijają się gigantyczne pieniądze, wątki korupcyjne oraz polityczne powiązania z czasami rządów Zjednoczonej Prawicy.

Co Tusk ujawnił w Sejmie?

Z przytoczonych przez premiera zeznań wynika, że szef upadłej platformy kryptowalutowej Przemysław Kral miał zabiegać o ochronę swoich interesów. Premier odczytał fragmenty wskazujące na domniemane transakcje finansowe oraz obietnice polityków dawnego obozu władzy.

Najwięcej emocji wzbudził jednak wątek dotyczący bezpośrednio urzędu prezydenta. Świadek zeznał, że bliżej niesprecyzowana postać – określona w relacji jako „pan X” – miała gwarantować mu bezkarność i skuteczne ułaskawienie:

„Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X – publicznie znana osoba – obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie” – cytował słowa świadka Donald Tusk.

Błyskawiczna reakcja Karola Nawrockiego

Odpowiedź głowy państwa nadeszła niemal natychmiast za pośrednictwem mediów społecznościowych. Karol Nawrocki nie pozostawił na doniesieniach suchej nitki, ironicznie i ostro odcinając się od spekulacji o handlu ułaskawieniami.

„Panie Premierze, myślałem, że tę lekcję mamy już za sobą” – napisał prezydent na platformie X. „Ale powtórzę: jeżeli Pan X albo nawet Pan Y – postacie znane – zaproponują Panu lub komuś z Pana otoczenia ułaskawienie, to proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury. **To tak nie działa – przynajmniej u mnie**”.

Tym samym prezydent próbował zamknąć drzwi do jakichkolwiek prób wiązania jego zaplecza z patologiami wokół rynku kryptowalut, spychając odpowiedzialność w stronę organów ścigania. Sprawa upadku Zondacrypto i powiązań wokół dawnych decyzji finansowych z pewnością jednak szybko nie zniknie z pierwszych stron gazet.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: