Sikorski uderza z Kijowa: Grzegorz Braun twarzą Polski w Ukrainie to narodowy dysonans

Strona głównaPolityka

Sikorski uderza z Kijowa: Grzegorz Braun twarzą Polski w Ukrainie to narodowy dysonans

Partia Grzegorza Brauna idzie na starcie. Samodzielny bój o Senat przesądzony
Grzegorz Braun z zarzutami za słowa o Auschwitz. Chodzi o wypowiedzi lidera Konfederacji Korony Polskiej
Grzegorz Braun z nowymi zarzutami od prokuratury. Na liście m.in. kradzież flag i sejmowe incydenty

Wizyta w cieniu alarmów i ostrych słów

Podczas swojej niezapowiedzianej wizyty w Kijowie w połowie września 2026 roku, wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie gryzł się w język. Przebywając w stolicy kraju, nad którym regularnie przetaczają się rosyjskie naloty i huczą syreny alarmowe, szef polskiej dyplomacji poruszył temat, który wywołał falę gorących komentarzy w kraju.

Chodzi o wizerunek Polski za naszą wschodnią granicą. Okazuje się, że w ukraińskich mediach głównym symbolem polskiej sceny politycznej wcale nie są ministrowie rządowych gabinetów czy budujący relacje sojusznicze dyplomaci, lecz postać skrajna.

„To jest wielki wstyd dla naszego kraju”

W rozmowie z mediami Sikorski nie ukrywał swojego szoku. Przyznał, że największym i absolutnie nieprzyjemnym zaskoczeniem było dla niego odkrycie, iż w ukraińskiej przestrzeni medialnej „króluje” Grzegorz Braun.

Osobą, która jest najlepiej kojarzona ze sfer politycznych w Polsce w tej chwili w Ukrainie, w mediach ukraińskich króluje, jest Braun. To jest wielki wstyd dla naszego kraju – grzmiał wicepremier na antenie TVN24.

Minister przypomniał całą listę kontrowersyjnych i agresywnych wybryków polityka Konfederacji Korony Polskiej. Wymienił m.in. skandaliczne zniszczenie menory chanukowej w Sejmie, niszczenie sprzętu nagłaśniającego podczas wykładów czy ciążące na nim zarzuty związane z kwestionowaniem zbrodni w obozach zagłady. – Tego typu człowiek, który powinien już siedzieć, nie powinien być nigdzie na świecie postrzegany jako głos Polski – podsumował bez ogródek.

Apel do prezydenta Karola Nawrockiego

Korzystając z obecności w Kijowie, gdzie polska placówka od lat funkcjonuje w skrajnie trudnych warunkach wojennych, Sikorski publicznie zaatakował też głowę państwa. Szef MSZ domaga się od prezydenta Karola Nawrockiego natychmiastowego podpisania nominacji ambasadorskich – w szczególności dla Piotra Łukasiewicza, który od ponad dwóch lat kieruje ambasadą jako charge d’affaires.

Skoro nie przyjeżdża do Kijowa, niech przynajmniej podpisze nominację – rzucił w stronę Pałacu Prezydenckiego Sikorski, wytykając brak wizyt głowy państwa w oblężonym kraju. Zdaniem MSZ, doświadczony dyplomata i wojskowy zasługuje na pełnoprawny status po latach pracy pod ostrzałem.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: