Kancelaria Prezydenta przerywa milczenie. Chodzi o pieniądze dla Doroty Gawryluk

Strona głównaPolityka

Kancelaria Prezydenta przerywa milczenie. Chodzi o pieniądze dla Doroty Gawryluk

Co dalej z „lex szarlatan”? Prezydent odesłał ustawę do Trybunału Konstytucyjnego
Donald Tusk apeluje do prezydenta. Chodzi o ekspresowe tempo strategicznych inwestycji w Polsce
Lex szarlatan zablokowana przez prezydenta. Burza wokół pseudomedycyny i biznesu

Oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego

6 sierpnia 2026 roku przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie odbyły się huczne obchody pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta. Impreza szybko stała się kością niezgody w polskim świecie mediów i polityki. Wszystko przez debatę publicystów, którą moderowała znana z anteny Polsat News dziennikarka – Dorota Gawryluk.

Wydarzenie natychmiast wywołało falę skrajnych komentarzy. Krytycy zarzucali dziennikarce uchybienia etyczne, wskazując, że rocznicowy wiec miał charakter czysto polityczny, a nie państwowy. W odpowiedzi na zapytania prasowe skierowane w trybie dostępu do informacji publicznej, Kancelaria Prezydenta RP wydała jednoznaczny komunikat. Przekazano w nim, że Dorota Gawryluk nie otrzymała żadnego wynagrodzenia za udział w debacie i jej moderowanie.

Kto dyskutował u boku Gawryluk?

Przypomnijmy, że w rocznicowym panelu dyskusyjnym wzięły udział głośne postabitowe i medialne nazwiska. Na scenie pojawili się:

  • Krzysztof Stanowski – twórca Kanału Zero i wcześniej niedoszły kandydat w wyborach prezydenckich,
  • Rafał Ziemkiewicz – publicysta tygodnika „Do Rzeczy”,
  • prof. Andrzej Nowak – historyk i autor niedawno wydanego, głośnego wywiadu-rzeki z prezydentem Nawrockim.

Obecność dziennikarki mainstreamowej stacji w takim gronie podzieliła środowisko. Głos zabrali m.in. naczelny „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński oraz szef Onetu Bartosz Węglarczyk, którzy nie ukrywali swojego zaniepokojenia kierunkiem, w jakim zmierzają standardy współczesnego dziennikarstwa.

„Debaty to sól demokracji” – tłumaczyła dziennikarka

Sama zainteresowana nie unikała trudnych pytań i niemal natychmiast odpowiedziała na falę hejtu. W rozmowach z mediami podkreślała, że debata to fundament pluralizmu, a zaproszenie wystosowała głowa państwa.

– Z przyjemnością wezmę udział w każdej debacie, także gdy zaprosi mnie premier Tusk czy marszałek Czarzasty – deklarowała wprost Dorota Gawryluk, odpierając zarzuty o jednostronność i polityczne zaangażowanie. Podkreślała również, że krytyka płynie głównie z obozów, które tolerują jedynie wygodne dla siebie narracje.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: