Czeski najemnik z Donbasu idzie do celi. Sąd zaostrzył wyrok

Strona głównaPolityka

Czeski najemnik z Donbasu idzie do celi. Sąd zaostrzył wyrok

Błyskawiczna akcja ukraińskich specjalsów. Odbili miejscowość i wzięli dziesiątki jeńców
Tajemnicza śmierć rosyjskiego generała. Partyzanci mówią o precyzyjnym uderzeniu w Doniecku
Nowy termin z Kremla. Rosyjscy generałowie mają czas do końca roku, ale proszą o litość
Ukraina rzuca do walki legendarne siły. Ruszyła „historyczna operacja” w Donbasie
Pancerne żniwa nadchodzą. Rosja modernizuje czołgi, a dowódca Azowa ostrzega przed przełomem
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Surowsza kara dla ochotnika z Donbasu

Sąd Apelacyjny w Pradze podjął bezkompromisową decyzję. Zmienił wcześniejszy, pobłażliwy wyrok trzech lat w zawieszeniu na **trzy i pół roku bezwzględnego więzienia** dla obywatela Czech, który walczył po stronie prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy.

Milosz Ourzecky w szeregi prorosyjskich formacji wstąpił już w **2017 roku**. Czeska prokuratura nie miała wątpliwości, że sprawa miała drugie dno. Śledczy wskazali, że mężczyzna został wysłany na Ukrainę przez skrajne stowarzyszenie „Czechosłowaccy Żołnierze Rezerwy na Rzecz Pokoju”. Cel? Nabranie praktycznego doświadczenia bojowego, które miało zostać wykorzystane po powrocie do kraju.

Ekstremistyczne zaplecze i „zdrajcy ojczyzny”

Sprawa Ourzeckiego to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Powiązane z nim paramilitarne stowarzyszenie od lat budzi ogromny niepokój czeskich służb. Zarówno tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, jak i wywiad oficjalnie kwalifikują tę formację jako **ekstremistyczną**.

Członkowie organizacji otwarcie sprzeciwiają się obecności Czech w strukturach **NATO oraz Unii Europejskiej**. Retoryka grupy jest bezwzględna – każdego, kto popiera zachodni kierunek polityczny kraju, nazywają wprost „zdrajcami ojczyzny”.

„Nieproporcjonalnie łagodny” początek

W pierwszej instancji wymiar sprawiedliwości podszedł do sprawy nad wyraz ostrożnie. Sąd uniewinnił większość oskarżonych członków stowarzyszenia, wydając zaledwie jeden wyrok w zawieszeniu. To rozdrażniło prokuraturę, która natychmiast złożyła apelację.

Sąd wyższej instancji przyznał rację śledczym. Orzekł, że wcześniejsza kara była skandalicznie niska i nijak miała się do wagi zarzucanych czynów. Udział w grupie o charakterze terrorystycznym to w czeskim kodeksie karnym przestępstwo, za które grozi nawet **do 15 lat pozbawienia wolności**. Trzy i pół roku za kratami to dla Ourzeckiego i tak łagodny wymiar kary, ale z pewnością wyraźny sygnał dla innych amatorów wschodnich awantur.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: