Operacja dezinformacyjna na pograniczu. Sikorski reaguje na próbę skłócenia Polaków z Czechami

Strona głównaPolityka

Operacja dezinformacyjna na pograniczu. Sikorski reaguje na próbę skłócenia Polaków z Czechami

Polska i unijni sojusznici naciskają na Brukselę. Chcą sięgnąć po zamrożone miliardy Kremla
Sikorski uderza w rosyjski imperializm w rocznicę niepodległości Ukrainy. „Czy nie macie dość ziemi?”
Izrael umorzył śledztwo w sprawie śmierci Damiana Sobola. Stanowcza reakcja polskiego MSZ

Sfałszowane dokumenty i sztuczna inteligencja w służbie prowokacji

W ostatnich dniach sierpnia 2026 roku czeski portal investigative Seznam Zpravy ujawnił szczegóły szeroko zakrojonej kampanii dezinformacyjnej, która ma na celu wywołanie napięć i pogorszenie relacji między Polską a Czechami. Głównym paliwem dla prowokacji stał się historyczny spór o Zaolzie. Eksperci oraz służby specjalne nie wykluczają, że za całą operacją stoi Rosja, choć brakuje jeszcze ostatecznych, twardych dowodów potwierdzających ten trop.

Mechanizm działania autorów kampanii okazał się zaskakująco skomplikowany. Wszystko zaczęło się po polskiej stronie granicy od publikacji spreparowanego dokumentu rządowego, który rzekomo dotyczył polskich roszczeń terytorialnych względem czeskich sąsiadów. Do kolportowania fałszywki użyto konta podszywającego się pod czeskiego ambasadora w Polsce, Břetislava Dančáka.

Fikcyjny „Adam Sikora” i burza w Trzyńcu

Wśród działań hakerskich i medialnych odnotowano także wrogie przejęcie strony polskiego regionalnego Radia PiK, na której umieszczono zmyślone informacje o planowanym przejęciu przez Polskę kilkuset hektarów czeskiej ziemi. Podrobiono również witrynę czeskiego radia publicznego, by uwiarygodnić tezę, że mieszkańcy pogranicza masowo wyprzedają domy w obawie przed zmianą granic.

Najnowszym elementem akcji była zapowiedź rzekomej demonstracji w czeskim Trzyńcu pod hasłami: „Śląsk Cieszyński jest czeski” oraz „Tutaj żyjemy, tutaj zostajemy”. Protest miał być koordynowany przez niejakiego „Adama Sikorę”. Szybko wyszło jednak na jaw, że postać ta jest całkowicie zmyślona, a jej zdjęcie profilowe oraz fotografie rzekomo wystawionego na sprzedaż domu w Ropicy wygenerowała sztuczna inteligencja. Władze Trzyńca potwierdziły, że nikt nie zgłaszał takiego zgromadzenia.

Zdecydowana reakcja polskiego MSZ

Do sprawy w trybie natychmiastowym odniósł się wicepremier i szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski. W opublikowanym oświadczeniu zaapelował do obywateli obu państw o rozsądek i nieuleganie prowokacjom.

„Nie dajmy się skłócić. Wkroczenie do Zaolzia było jedną z najgłupszych decyzji polskiej polityki zagranicznej w historii, ale mam nadzieję, że bracia Czesi pamiętają, że w osobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na Westerplatte w 2009 r., Polska za nią publicznie przeprosiła” – napisał Radosław Sikorski w mediach społecznościowych.

Słowa polskiego ministra szybko obiegły media w obu krajach, przypominając o bolesnych zawirowaniach historycznych z 1938 roku, kiedy to Polska – korzystając z osłabienia Czechosłowacji przez III Rzeszę – zajęła sporny region. Jednocześnie postawiono jasną tamę próbom otwierania starych ran przez zagraniczne ośrodki dywersyjne.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: