Kolejne spięcie na linii rząd–prezydent. Ślubowanie Macieja Berka może odbyć się w Sejmie

Strona głównaPolityka

Kolejne spięcie na linii rząd–prezydent. Ślubowanie Macieja Berka może odbyć się w Sejmie

Kolejne weto prezydenta uderza w transport publiczny. Rząd ostrzega przed odcięciem milionów Polaków
Polityczne trzęsienie ziemi w Sejmie: Maciej Berek nowym sędziom TK i nietknięte weto Nawrockiego
Prezydent kontratakuje ws. oszustów medycznych. Nowy projekt uderza w szarlatanów

Wybór sędziego i polityczna burza

W piątek, 4 września 2026 roku, Sejm zdecydował o wyborze Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów, co pozwoliło przekroczyć wymaganą większość. Decyzja ta od samego początku wywołuje ogromne emocje i wpisuje się w trwający w Polsce ostry konflikt wokół praworządności oraz obsady kluczowych instytucji państwowych.

Kandydatura bliskiego współpracownika premiera Donalda Tuska i do niedawna ministra w rządze spotkała się ze zdecydowanym oporem opozycji. Przeciwko nominacji głośno protestowało Prawo i Sprawiedliwość, zarzucając koalicji rządzącej upolitycznianie Trybunału i forsowanie osoby ściśle związanej z zapleczem politycznym władzy.

Co ze ślubowaniem przed prezydentem?

Kluczowe pytanie dotyczy teraz tego, jak na ten wybór zareaguje Pałac Prezydencki. Prezydent Karol Nawrocki już wcześniej nie krył sceptycznego nastawienia do tej kandydatury, podkreślając publicznie, że „ostatnią rzeczą, której potrzebuje dzisiaj Trybunał Konstytucyjny, to jest kolejny polityk”. W tle pojawiają się również wątpliwości zgłaszane przez otoczenie głowy państwa co do spełnienia przez Berka rygorystycznych wymogów formalnych (m.in. stażu w zawodzie prawniczym).

W obliczu spodziewanego oporu Pałacu Prezydenckiego, minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zabrał głos, nie wykluczając scenariusza alternatywnego. Wskazał on, że jeśli prezydent Karol Nawrocki odmówi zaproszenia nowego sędziego i odebrania od niego przysięgi, Maciej Berek może zostać zmuszony do złożenia ślubowania bezpośrednio w Sejmie.

Powtórka z konstytucyjnego klinczu?

Taki krok z pewnością pogłębiłby trwający chaos instytucjonalny. Warto przypomnieć, że prezydent ma już na koncie decyzje o nieprzyjęciu przysięgi od czworga innych sędziów TK – Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Marcina Dziurdy i Macieja Taborowskiego. Prawica zapowiada twardą linię i kwestionowanie legalności orzeczeń wydawanych z udziałem sędziów powoływanych w kontrowersyjnych okolicznościach.

Eksperci i sami sędziowie TK nie mają wątpliwości: piątkowe wydarzenia w Sejmie będą miały potężne, długofalowe konsekwencje dla funkcjonowania całego trybunału i pogłębią kryzys zaufania obywateli do organów państwa.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: