Polityczne trzęsienie ziemi w Sejmie: Maciej Berek nowym sędziom TK i nietknięte weto Nawrockiego

Strona głównaPolityka

Polityczne trzęsienie ziemi w Sejmie: Maciej Berek nowym sędziom TK i nietknięte weto Nawrockiego

Zaprzysiężenie Macieja Berka w zawieszeniu. Karol Nawrocki stawia twardy warunek
Prezydencka Jurata otwiera się na młodych: Skolim, Przemysław Babiarz i debaty o Polsce
Prezydent Nawrocki na Jasnej Górze: Zostałem głową państwa zbyt późno, by zatrzymać unijne umowy
Kryzys w NBP tuż-tuż. Paweł Szefernaker ostrzega przed falą drożyzny i paraliżem banku centralnego
Koniec spekulacji w służbach. Prezydent Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie szefa SOP
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Gorący piątek przy Wiejskiej

4 września 2026 roku zapisze się w kalendarzu polskiej polityki jako jeden z najbardziej napiętych dni kończącego się tygodnia. Południowe posiedzenie Sejmu przyniosło serię kluczowych rozstrzygnięć. Na sali plenarnej iskrzyło od samego rana – od sporów wokół konstytucyjnych instytucji po batalię o rynek finansowy.

Najwięcej emocji wzbudził wybór nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz kolejna odsłona starcia między koalicją rządzącą a Pałacem Prezydenckim. Choć politycy liczyli na wyraźne rozstrzygnięcia, atmosfera gęstniała z godziny na godzinę.

Maciej Berek z paszportem do Trybunału

Głównym punktem personalnym piątkowych obrad było obsadzenie wakującego fotela w Trybunale Konstytucyjnym. Zgłoszony przez klub Koalicji Obywatelskiej Maciej Berek – prawnik, doktor nauk prawnych i do niedawna minister w rządzie Donalda Tuska – zmierzył się z forsowanym przez PiS profesorem Arturem Kotowskim.

Głosowanie poprzedziła zajadła debata. Opozycjoniści grzmieli z mównicy, pytając o spełnienie wymogów formalnych i 10-letni staż radcowski kandydata. Ostatecznie jednak, przy udziale 437 posłów, 226 głosów przesądziło o wyborze Berka (bezwzględna większość wynosiła 219). Kandydat PiS zebrał 184 głosy. Nowy sędzia ma zastąpić Justyna Piskorskiego, kończącego swoją dziewięcioletnią kadencję w połowie września.

Weto prezydenta ocalałe. Kryptowaluty bez zmian

Równie gorąco zrobiło się podczas próby przełamania sprzeciwu głowy państwa. Sejm po raz trzeci zajmował się prezydenckim wetem do ustawy o rynku kryptoaktywów. Karol Nawrocki zablokował te przepisy już w czerwcu, domagając się mocniejszych gwarancji dla obywateli i zarzucając rządzącym legislacyjny chaos.

Koalicja rządowa po raz kolejny próbowała odrzucić decyzję prezydenta:

  • 241 posłów zagłosowało za odrzuceniem weta.
  • 198 posłów opowiedziało się przeciw.
  • 3 posłów wstrzymało się od głosu.

Do sukcesu rządzących zabrakło aż 25 szabel. Do odczarowania weta potrzeba bowiem większości 3/5 ustawowej liczby głosów, czyli 266 mandatów. Tym samym przepisy forsowane przez gabinet Tuska utknęły w martwym punkcie, a chłodna wojna na linii Sejm–Prezydent trzyma się mocno.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: