29 sierpnia 2026 roku w nadmorskiej Juracie ruszyło dwudniowe spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego i jego małżonki Marty z młodzieżą pod szyldem „Przyszłość.pl”. Choć wydarzenie miało charakter otwartych debat i integracji młodego pokolenia – nie zabrakło na nim m.in. kontrowersyjnych występów artystycznych – cała polska scena polityczna patrzyła w tamtym kierunku z zupełnie innego powodu. Prezydent musiał zmierzyć się z pytaniami o rozlewającą się po kraju aferę Zondacrypto.
„Z Kralem nie spotkałem się nigdy”
Atmosfera wokół giełdy kryptowalut gęstnieje z dnia na dzień. Wokół przepływów finansowych, powiązań z mediami oraz politykami prawicy krążą coraz poważniejsze spekulacje, a w przestrzeni publicznej huczy od plotek o potencjalnych zeznaniach szefa platformy Przemysława Krala w charakterze świadka koronnego. Karol Nawrocki postanowił uciąć spekulacje dotyczące własnej osoby w bardzo ostrych słowach.
– Ja z Kralem nie spotkałem się nigdy – oświadczył bez owijania w bawełnę prezydent podczas konferencji prasowej. Jak dodał, o zaangażowaniu polityków prawicowych w tę burzę dowiaduje się wyłącznie z przekazów medialnych, a szczegóły cudzych relacji zupełnie go nie interesują.
Prezydent prześwietlił otoczenie i uderzył w premiera
Dziennikarze dopytywali głowę państwa, czy mroczne macki kryptowalutowego giganta sięgały zaplecza Pałacu Prezydenckiego – zarówno w trakcie kampanii, jak i po objęciu urzędu. Nawrocki zadeklarował, że osobiście przepytał swoich najbliższych ministrów.
- Deklaracja współpracowników: Z kręgu najbliższego kierownictwa Kancelarii Prezydenta padło jednoznaczne „nie” – nikt nie utrzymywał kontaktów z przedstawicielami Zondacrypto.
- Brak nacisków: Nawrocki nazwał próby powiązania jego obozu z lobbingiem „zupełną, nietrafioną propagandą”.
- Kontratak na Tuska: Prezydent skierował ostrze krytyki w stronę rządu, przypominając, że za polskie służby i bezpieczeństwo odpowiada premier Donald Tusk, wyciągając przy tym temat krążących w sieci materiałów fotograficznych.
Sprawa eDziennika oraz rynkowych regulacji wciąż dzieli scenę polityczną, a deklaracje z Juraty pokazują, że napięcie między Pałacem Prezydenckim a KPRM osiągnęło punkt wrzenia. Nadchodzące tygodnie pokażą, czy twarde stanowisko prezydenta utrzyma się w ogniu faktów ujawnianych przez śledczych.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE