Przełom po latach w zagadkowej sprawie
Trwa jedno z najbardziej tajemniczych śledztw ostatnich lat w polskim świecie biznesu i kryptowalut. Sylwester Suszek, twórca popularnej giełdy BitBay (która po jego zniknięciu przekształciła się w Zondacrypto), zaginął bez śladu 10 marca 2022 roku. Przedsiębiorca udał się wtedy na spotkanie biznesowe na terenie bazy paliwowej w Czeladzi. Od tamtej pory nikt go nie widział, a na miejscu wciąż stał jego samochód z porzuconymi telefonami i dokumentami.
Teraz, jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, w sprawie pojawił się niezwykle mroczny i ważny dowód. Śledczy zabezpieczyli i poddają szczegółowym ekspertyzom biologicznym oraz chemicznym wannę. Przedmiot ten ma kluczowe znaczenie dla śledczych, którzy od dłuższego czasu badają hipotezę o zabójstwie przedsiębiorcy.
Makabryczna ekspertyza i hipoteza prokuratury
Zabezpieczone urządzenie sanitarne ma pomóc odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób domniemani sprawcy mogli pozbyć się ciała zaginionego twórcy kryptowalutowego imperium. Śledczy sprawdzają scenariusz, w którym doszło do zbrodni, a ślady na wannie mogą rzucić światło na drastyczne kulisy zdarzeń.
Do medialnych doniesień odniósł się m.in. minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Zapytany w programie Polsat News o to, czy działania prokuratury oznaczają, że Suszek nie żyje, przyznał wprost, że takie założenie to „poprawny tok myślenia”.
Zatrzymania i szersze tło afery Zondacrypto
Sprawa zaginięcia Suszka coraz mocniej splata się z wielkim śledztwem dotyczącym przestępstw gospodarczych wokół giełdy Zondacrypto. Na początku sierpnia postępowanie to zostało oficjalnie połączone ze śledztwem prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej. Służby przeprowadziły szereg zatrzymań, w tym znanych postaci ze świata biznesu i finansów. Choć oficjalne zarzuty i powiązania są skrupulatnie weryfikowane, prokuratura nie układa jeszcze wszystkich puzzli tej układanki, a kolejne dni mogą przynieść następne wstrząsające informacje.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE