4 września 2026 roku Donald Trump wywołał kolejne polityczne trzęsienie ziemi na linii Waszyngton–Bruksela. Amerykański prezydent zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą domagać się od państw europejskich zwrotu kosztów za amunicję i wsparcie wojskowe przekazane Ukrainie. Chodzi o gigantyczną pulę środków z czasów administracji Joe Bidena.
We wpisie w swojej mediach społecznościowych Trump nie zostawił suchej nitki na dotychczasowej polityce rozdawnictwa. Stwierdził bez ogródek, że poprzednia ekipa w Białym Domu oddała Kijowowi znacznie więcej sprzętu, niż USA zużyły w konfliktach takich jak ten z Iranem.
„Europa zapłaciłaby, gdyby poprosić”
W ostrych słowach amerykański przywódca podsumował hojność Waszyngtonu. Wskazał, że Ukraina oraz struktury NATO otrzymały wsparcie liczone w setkach miliardów dolarów całkowicie bezpłatnie.
„Europa zapłaciłaby za to, gdyby tylko ją o to poproszono, ale my poprosimy o te pieniądze, choć z pewnym opóźnieniem” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
Prezydent USA nie sprecyzował jeszcze dokładnej kwoty, jakiej będzie żądał, ani harmonogramu ewentualnych spłat. Wiiadomo jednak, że temat ten wpisuje się w dłuższą narrację polityka, który od dawna uważa, że Stany Zjednoczone finansują europejskie bezpieczeństwo kosztem własnych podatników.
Reakcja Komisji Europejskiej
Bruksela szybko odniosła się do rewelacji zza oceanu. Rzecznik Komisji Europejskiej, Olof Gill, przekazał w piątek, że unijne instytucje nie otrzymały żadnego oficjalnego wniosku ani formalnego powiadomienia w tej sprawie – poza wpisem w mediach społecznościowych.
Przedstawiciele UE przypomnieli przy tym twarde dane statystyczne:
- Unia Europejska i jej kraje członkowskie przekazały łącznie ponad 220 mld euro wsparcia.
- Na same zdolności wojskowe i obronne Ukrainy przeznaczono dotąd około 87 mld euro.
Bruksela twardo stoi na stanowisku, że Europa nie unika odpowiedzialności finansowej za stabilność na Starym Kontynencie. Słowa Trumpa oznaczają jednak, że presja na europejskie rządy wzrośnie do maksimum, a transatlantyckie spory o fundusze na obronność wchodzą w zupełnie nową, ostrzejszą fazę.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE