2 września 2026 roku Donald Trump zabrał głos w sprawie ewentualnego, bezpośredniego spotkania z Władimirem Putinem. Amerykański prezydent zadeklarował, że do rozmów na najwyższym szczeblu z udziałem przywódców Rosji i Ukrainy dojść może już wkrótce, stawia jednak jasny warunek: stanie się to dopiero wtedy, gdy obie strony będą gotowe na zawarcie realnego układu pokojowego.
Nowy impuls w rozmowach czy dyplomatyczna gra?
Odpowiadając na pytania dziennikarzy o perspektywy kolejnego szczytu, Trump nie ukrywał swojego pragmatycznego podejścia. Jak stwierdził, zależy mu na dobrych relacjach zarówno z Moskwą, jak i z Kijowem, argumentując to m.in. względami czysto gospodarczymi. W jego opinii Rosja dysponuje „świetnymi i bardzo cennymi ziemiami”, co w przypadku stabilizacji regionu mogłoby otworzyć drogę do lukratywnych interesów.
Jednocześnie gospodarz Białego Domu zauważył, że chociaż główną barierą pozostaje głęboka animozja między Władimirem Putinem a Wołodymyrem Zełenskim, to w trwających dyplomatycznych kuluarach pojawił się „nowy impuls energii”. Według nieoficjalnych doniesień Kremla, trójstronne spotkanie liderów USA, Rosji i Chin mogłoby odbyć się już w listopadzie na marginesie szczytu APEC w chińskim Shenzhen, choć Biały Dom dotąd oficjalnie tego nie potwierdził.
Kryzys na Bliskim Wschodzie i sytuacja Iranu
Podczas wystąpienia poruszono również niezwykle gorący temat sytuacji wokół Bliskiego Wschodu oraz trwającego konfliktu z Iranem. W obliczu ostatnich napięć morskich i działań amerykańskiej armii w rejonie cieśniny Ormuz, Trump skwitował kondycję tamtejszego aparatu władzy w ostrych, bezpośrednich słowach:
– Nie wiem, ile reżim jeszcze wytrzyma.
Sytuacja międzynarodowa pozostaje niezwykle napięta. Podczas gdy Wasztaty egzekwują surowe restrykcje i blokady morskie, a na Ukrainie wciąż dochodzi do regularnych ostrzałów i lokalnych starć, zapowiedzi o zbliżającym się przełomie pokojowym budzą zarówno nadzieje, jak i ogromny sceptycyzm analityków.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE