Pradawny krokodyl ukryty w kamieniach Wielkiego Sfinksa. Niezwykłe odkrycie paleontologów

Strona głównaNauka

Pradawny krokodyl ukryty w kamieniach Wielkiego Sfinksa. Niezwykłe odkrycie paleontologów

Monumentalne odkrycie pod rzymskimi ruinami. Ziemia odsłoniła tajemnicę starożytnego portu
Mit o prostych szlakach obalony. Rzymskie drogi były krętsze, niż myśleliśmy
Sekrety kurhanu sprzed 3600 lat. Archeolodzy odkryli grób elitarnego wojownika
Przeleżał 28 lat na dnie jeziora. Niezwykły powrót szkolnego sygnetu
Przełom w relacjach polsko-ukraińskich. Warszawa wydała zgodę na poszukiwania w Łaskowie
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Prehistoryczna skamieniałość z egipskich kamieniołomów

W świecie nauki doszło do fascynującej rewizji przeszłości. Międzynarodowy zespół paleontologów zidentyfikował nowy gatunek wymarłego krokodyla, który żył na Ziemi około 45 milionów lat temu, w epoce eocenu. Co najbardziej intrygujące, jego szczątki odkryto w wapiennych skałach słynnej formacji Mokattam w Egipcie – dokładnie w tym samym surowcu, z którego starożytni budowniczowie wykuli monumentalnego Wielkiego Sfinksa oraz piramidy w Gizie.

Czaszka drapieżnika spoczywała ukryta w blokach skalnych przez blisko sto lat, odkąd wydobyto ją w latach 20. XX wieku. Przez dziesięciolecia naukowcy błądzili, przypisując znalezisko do współcześnie żyjących lub innych znanych gatunków krokodyli gawialowatych. Dopiero nowoczesna technologia – w tym precyzyjne skany za pomocą tomografii komputerowej (CT) – pozwoliła zajrzeć w głąb skamieniałej struktury kości i dostrzec subtelne, lecz kluczowe różnice anatomiczne. Badania opublikowano na łamach prestiżowego pisma „Royal Society Open Science”.

Zbieg okoliczności, który zainspirował nową nazwę

Nowy gatunek zyskał nazwę naukową Herugavialis cairensis. Skąd taki wybór? Za tą decyzją stoi nie tylko czysta taksonomia, ale też czysty, historyczny kaprys losu. Odnaleziona czaszka zachowała się w stosunkowo dobrym stanie, jednak brakuje jej kluczowego elementu – końcowej części pyska.

Podobieństwo do losów najsłynniejszego egipskiego posągu natychmiast rzuciło się w oczy badaczom. „Biorąc pod uwagę to podobieństwo do słynnego brakującego nosa Wielkiego Sfinksa, postanowiliśmy nazwać nowego krokodyla na cześć egipskiego boga Heru, który być może był inspiracją dla tego słynnego monumentu” – wyjaśnia prof. Philip Mannion z University College London, współkierujący międzynarodowym projektem badawczym.

Gawiale, które rządziły dawnymi morzami

Herugavialis należał do gawiali – grupy krokodyli charakteryzujących się ekstremalnie długimi, wąskimi pyskami najeżonymi ostrymi zębami. Dziś to skrajnie nieliczna i zagrożona rodzina, reprezentowana przez zaledwie dwa żyjące gatunki: gawiala gangesowego oraz krokodyla gawialowego, które uchowały się w słodkowodnych ostępach Indii i Azji Południowo-Wschodniej.

Zapis kopalny opowiada jednak zupełnie inną historię. Przez ponad 100 milionów lat swojej ewolucyjnej historii gawiale panoszyły się po całym globie. W eocenie północny Egipt nie przypominał dzisiejszej spieczonej słońcem pustyni. Obszar ten porastały bujne estuaria, a płytkie środowiska morskie pokrywały znaczną część regionu. Jak podkreśla główny autor badań, dr Paul Burke ze Szwedzkiego Muzeum Historii Naturalnej w Sztokholmie, ciepłe morza tamtego Egiptu były domem dla co najmniej trzech różnych gatunków gawiali równocześnie.

Bioróżnorodność tamtych wodnych ekosystemów falowała w rytm globalnych zmian klimatycznych i wahań poziomu módrze. Ostatecznie jednak złote czasy afrykańskich krokodyli morskich dobiegły końca – zmiany środowiskowe i wyschnięcie dawnego basenu Morza Śródziemnego doprowadziły do ich całkowitego zniknięcia z tych terenów około 6 milionów lat temu. Dziś o ich dawnej obecności przypominają jedynie skamieniałości wmurowane w milczące pomniki starożytności.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: