Unia Europejska szykuje rewolucję. Nadchodzi Kids Act i twarde limity wiekowe w sieci

Strona głównaTechnologia

Unia Europejska szykuje rewolucję. Nadchodzi Kids Act i twarde limity wiekowe w sieci

Mariusz Pudzianowski utknął na autostradzie bez grosza przy duszy. „Obciach jak nie wiem”
Cyfrowy paraliż: Globalna awaria ChatGPT obnażyła uzależnienie od sztucznej inteligencji
Brytyjski premier dał się nabrać oszustu. Myślał, że pisze z Białym Domem

16 września 2026 roku zapisać się może w historii europejskiej polityki cyfrowej jako moment, w którym Wspólnota powiedziała dość cyfrowemu samowolnemu panowaniu gigantów z Doliny Krzemowej. Podczas dorocznego orędzia o stanie Unii Europejskiej przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, złożyła deklarację, która wstrząsnęła rynkiem technologicznych korporacji. Już w najbliższy czwartek KE przedstawi kompleksowy projekt regulacji pod nazwą Kids Act, który ma raz na zawsze zmienić zasady korzystania z internetu przez najmłodszych.

Koniec wolnej amerykanki. Co dokładnie zakłada projekt Kids Act?

Głównym ostrzem nowych przepisów ma być bezwzględny zakaz posiadania kont i korzystania z platform społecznościowych dla dzieci poniżej 13. roku życia. Popularne serwisy, takie jak Instagram, TikTok czy Facebook, staną się dla tej grupy wiekowej całkowicie niedostępne. Unijni urzędnicy nie zamierzają jednak poprzestać na całkowitym odcięciu najmłodszych – restrykcje uderzą również w starsze roczniki.

Dla nastolatków w przedziale wiekowym od 13 do 14 lat przewidziano tzw. minikonta. Będą to profile zakładane i ściśle nadzorowane przez rodziców, wyposażone w mocno okrojone funkcje oraz sztywne limity czasu spędzanego przed ekranem. Z kolei użytkownicy między 15. a 18. rokiem życia zyskają dostęp do platform wyłącznie w specjalnych, „bezpieczniejszych wersjach” usług, które mają chronić ich przed toksycznym kontentem.

Algorytmy żerujące na uwadze dzieci

Szefowa Komisji Europejskiej nie patrzyła na problem przez różowe okulary. Wprost wskazano, że współcześni nastolatkowie spędzają przed wyświetlaczami smartfonów od 4 do 6 godzin dziennie. Ogromna część tego czasu to bezmyślne, kompulsywne wpatrywanie się w strumienie materiałów opartych na mechanizmach nieskończonego przewijania (tzw. infinite scroll).

To my ustalamy nasze zasady, a nie wielkie firmy technologiczne – grzmiała z mównicy Ursula von der Leyen, dając do zrozumienia, że era bezkarnego żerowania korporacji na psychice dzieci dobiega końca.

Eksperci i psychoterapeuci od lat bije na alarm, wskazując, że presja rówieśnicza, algorytmy podsuwające drastyczne treści oraz permanentny pęd po dopaminę niszczą zdolność koncentracji i prowadzą do lawinowego wzrostu depresji wśród młodzieży. Unijna inicjatywa idealnie wpisuje się w globalny trend – przypomnijmy, że wcześniej restrykcje wobec social mediów zaczął wdrażać m.in. parlament we Francji oraz Australia. Teraz presja przenosi się na poziom unijny, a Big Tech będzie musiał udowodnić przed Brukselą, że jego produkty są faktycznie bezpieczne.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: