Las jako fundament projektu
Większość inwestycji budowlanych zaczyna się od piły łańcuchowej i wyrównania terenu. W przypadku tej parceli na obrzeżach Warszawy, zlokalizowanej na historycznej linii otwockiej, zasady gry nakreśliła natura. Teren gęsto porastają sosny – to pamiątka po dawnej gospodarce leśnej prowadzonej w tym regionie od XIX wieku. Kiedy pojawili się tam inwestorzy i architekci z pracowni **77Studio Architektury**, postawili twardy warunek: **nie zostanie usunięte ani jedno drzewo**.
Zamiast traktować gęsty starodrzew jako problem, twórcie projektu uczynili z niego główny atut. Powstał budynek, który dosłownie wplata się w leśny ekosystem. Jak celowo zauważa główny architekt **Paweł Naduk**, ideą było sprowadzenie architektury do pojedynczej, oszczędnej kreski zawieszonej w przestrzeni.
Betonowe pudełka i dach z runem leśnym
Jak wbić się w działkę pełną pni i systemów korzeniowych, nie robiąc im krzywdy? Architekci znaleźli na to sprytne rozwiązanie. Konstrukcję oarto na oddzielnych, betonowych modułach – swoistych „pudełkach” o zróżnicowanych gabaritach, rozstawionych precyzyjnie między drzewami. Dzięki temu cała struktura omija korzenie i gałęzie.
- **Powierzchnia użytkowa:** aż **513 m²** luksusowej przestrzeni.
- **Zielony dach:** pokryty naturalnym runem leśnym o powierzchni ponad **500 m²**, który sprawia, że z góry budynek niemal znika w zieleni.
- **Układ funkcjonalny:** poszczególne moduły mieszczą m.in. strefę dzienną, garderoby, garaż, a nawet ukrytą przed wzkiem gości tzw. brudną kuchnię.
Z perspektywy przechodnia czy z dalszej odległości widoczna jest przede wszystkim **pozioma krawędź dachu**, która sprawia wrażenie cienkiej linii rozwieszonej pomiędzy sosnowymi pniami. Granica pomiędzy wnętrzem a lasem praktycznie przestaje istnieć – pnie przebijają zadaszenie, wchodzą w obręb przeszklonych patii, a wielkie okna wpuszczają do środka zieloną gęstę.
Nowoczesny trend na leśne enklawy
Realizacja 77Studio Architektury wpisuje się w szerszy, niezwykle silny nurt we współczesnym rodzimym budownictwie jednorodzinnym. Coraz więcej inwestorów szuka ucieczki od miejskiego zgiełku, stawiając na domy, które „skradają się na palcach” pośród natury. Warto przypomnieć, że ta sama warszawska pracownia stoi za innym głośnym projektem – minimalistycznym domem ukrytym w skarpie, który zgarnął prestiżowe nagrody i zachwycił środowisko architektoniczne.
„Dom w Drzewach” udowadnia, że nowoczesny luksus nie musi oznaczać dominacji nad środowiskiem. Czasami największym luksusem staje się możliwość wyjrzenia z wanny wprost na kołyszące się na wietrze sosny – bez wyrzutów sumienia, że ucierpiał przy tym choćby jeden żywy organizm.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE