Stary dom z lat 30 zyskał nowe życie. Niezwykła metamorfoza w Wielkopolsce

Strona głównaDom

Stary dom z lat 30 zyskał nowe życie. Niezwykła metamorfoza w Wielkopolsce

Dom w kształcie latawca w Owczarni. Architektura zawalczyła z trudnym, torfowym gruntem
Secesyjny klejnot Poznania znów lśni. Kamienica Wiedeńska odzyskała dawny blask
Dawne lotnisko w Atenach znika pod betonem… zieleni. Gigantyczny projekt zmienia stolicę Grecji

Sielski azkaz dla sześcioosobowej rodziny

Gdy rodzina rośnie, a dotychczasowe M4 zaczyna przypominać pudełkolego, czas na radykalne kroki. Karina i Mariusz, znani w sieci jako @nowystarydom, stanęli przed wyzwaniem znalezienia przestrzeni dla czwórki swoich pociech – Mieszka, Liwii, Idalii i Celiny – oraz psa Hide’a. Zamiast budować od zera na drogich, podmiejskich działkach, wybór padł na budynek z lat 30. ubiegłego wieku w Wielkopolsce.

Od początku nieruchomość miała to „coś”. Choć z przodu witała przechodniów skromną, prostą bryłą z dwuspadowym dachem i czerwoną dachówką, prawdziwą zagadką było podwórze. Tam przez dziesięciolecia narastały kolejne dobudówki: od przedsionka, przez ciasną łazienkę, aż po starą kotłownię.

Cegła z fasady w salonie? Odważny manewr projektowy

Najciekawszym zabiegiem architektonicznym podczas remontu okazało się włączenie dawnej zewnętrznej ściany w strukturę wnętrz. Ściana, która kiedyś mierzyła się z deszczem i wiatrem jako część fasady, dziś stanowi unikalną, dekoracyjną przegrodę w sercu domu. Surowa, czerwona cegła zyskała nowe życie, tworząc unikalny klimat na styku historii i nowoczesności.

Wewnątrz postawiono na bezkompromisowe połączenie starego z nowym. Centralnym punktem domu stała się także klatka schodowa, która ze względu na swoją specyficzną formę przypomina głęboką studnię. Właściciele musieli włożyć mnóstwo pracy własnej, by tchnąć ducha w mury, które pamiętają czasy przedwojenne.

Ogród jak u babci – powrót do korzeni

Równie dużo uwagi co wnętrza pochłonęła aranżacja zieleni wokół budynku. Stworzony od podstaw ogród ma wyraźnie sielski, rustykalny charakter. Zupełnie brak tu wymuskanych, sterylnych trawników czy nowoczesnych iglaków od linijki.

Przestrzeń wypełniły rośliny przywołujące zapachy i kolory z lat dziecinnych: bujne malwy, pachnący groszek, tradycyjne byliny oraz rabaty, które żyją własnym rytmem. To azyl pełen wspomnień, w którym codzienne życie wielodzietnej rodziny zwalnia tempo, udowadniając, że stare domy – choć wymagają krwi, potu i łez na budowie – potrafią odwdzięczyć się niepowtarzalnym klimatem.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: