Prywatny resort zamiast zwykłej łazienki. Pod Kaliszem powstało 161 m² luksusowego SPA

Strona głównaDom

Prywatny resort zamiast zwykłej łazienki. Pod Kaliszem powstało 161 m² luksusowego SPA

Termodrewno wypiera drogie gatunki egzotyczne. Jak działa fińska technologia bez chemii?
Ten dom budzi skrajne emocje. Sąsiedzi komentują go za każdym razem, gdy właściciel wychodzi do ogro
Kupili rozpadającą się chatę w lesie. Potem zniknęła woda, a pod dachem zamieszkały popielice
Onętek podbija polskie ogrody. Jak wyhodować morze kwiatów bez wysiłku?
Stulecie rzemiosła w Poznaniu. Jak manufaktura Emkap szyje kołdry na całe dekady
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Architektura wellness na nowym poziomie

W dzisiejszym budownictwie luksus przestał oznaczać wyłącznie złote klamki i marmurowe elewacje. Coraz częściej definiuje go to, czego kupić się nie da: święty spokój, pełna prywatność i bezkompromisowa regeneracja. Idealnym dowodem na ten trend jest ukończona niedawno inwestycja w prywatnej rezydencji pod Kaliszem.

Za projekt odpowiada pracownia Sqala Interior Design z architektką Katarzyną Tomaszewską na czele. Zamiast standardowej, przydomowej sauny czy ciasnego jacuzzi, stworzono tam pełnoprawny kompleks wellness o imponującej powierzchni 161 m². Miejsce to swoim charakterem i rozmachem przypomina ekskluzywny, butikowy resort, a nie klasyczną domową strefę relaksu.

Trzy strefy skrojone pod kątem czystego relaksu

Inwestor postawił sprawę jasno: oczekiwał przestrzeni, w której czas zwalnia. Architektka nie potraktowała tego obszaru jako luźnego dodatku do bryły budynku, lecz jako całkowicie odrębny, funkcjonalny organizm. Całość podzielono na trzy przenikające się, ale niezależne strefy:

  • Część basenowa – zajmująca aż 72 m², stanowiąca serce całego kompleksu.
  • Strefa saun – zaprojektowana z myślą o głębokim detoksie i wyciszeniu.
  • Przestrzeń lounge z barem – idealna do celebrowania spotkań lub powolnego sączenia napojów po seansie.

Wszystkie te zakątki spina klamrą ta sama, starannie dobrana paleta materiałów. Nie znajdziemy tu przypadkowości.

Kamień, mikrocement i gra cieni

Wizualna strona kaliskiego SPA opiera się na surowych, szlachetnych teksturach. W strefie basenowej królują luksusowy kamień Crystal del Mare, surowy mikrocement na posadzkach oraz nastrojowy tynk wapienny limewash, który ozdobił ściany i strop.

Ograniczona, ziemista paleta barw celowo rezygnuje z wizualnego szumu. Rolę dekoracji przejmują tu naturalne materiały oraz światło. Dzięki dużym przeszkleniom wnętrze płynnie otwiera się na zielony ogród i taras. Z kolei promienie słońca wpadające przez lamele żaluzji rysują na podłodze i leżankach hipnotyzującą, zmienną w ciągu dnia grę cieni. Całość dopełniają unikatowe akcenty rzemieślnicze – m.in. ceramika autorstwa Uli Michalak.

To wnętrze udowadnia, że prawdziwy luksus w architekturze to dziś ukłon w stronę natury, prostoty i odzyskanego czasu.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: