Nowe limity na stacjach. Co czeka kierowców?
Ministerstwo Energii opublikowało najnowsze obwieszczenie ustalające maksymalne ceny paliw, które weszły w życie w czwartek, 15 października 2026 roku. Na polskich stacjach benzynowych do głosu dochodzi kolejny zwrot akcji. Sytuacja portfeli kierowców zależy teraz stricte od tego, czym jeżdżą. Miłośnicy klasycznej benzyny mogą odetchnąć z ulgą, jednak użytkownicy aut z silnikami Diesla znów muszą mocniej zacisnąć zęby.
Zgodnie z urzędowym obwieszczeniem, maksymalny pułap cenowy dla popularnej benzyny Pb95 spadł do 7,01 zł za litr (wobec 7,11 zł dzień wcześniej). Jeszcze wyraźniejszą obniżkę zanotowano przy mocniejszej benzynie Pb98, której cena maksymalna wyniosła 7,83 zł zamiast wcześniejszych 8,01 zł. Całkowicie odmienny scenariusz dotknął jednak kierowców tankujących olej napędowy.
Diesel drożeje. Próg 8 złotych przekroczony
Choć bezołowiowa tanieje, kierowcy aut napędzanych olejem napędowym płacą coraz więcej. Maksymalna stawka za litr diesla wzrosła do 8,05 zł (podczas gdy w środę górna granica wynosiła 7,98 zł). Tym samym paliwo to na stałe zadomowiło się na pułapie powyżej psychologicznej granicy ośmiu złotych, spędzając sen z powiek m.in. przewoźnikom i właścicielom firm transportowych.
Warto pamiętać, że podawane przez resort kwoty stanowią sztywne limity, których operatorzy stacji paliw pod groźbą kar finansowych nie mogą przekraczać. Poszczególne sieci mogą jednak oferować stawki nieco niższe, walcząc o klienta w ramach wolnorynkowej konkurencji.
Mechanizm CPN pod lupą
Wahania na pylonach to bezpośredni efekt funkcjonowania trzeciej odsłony rządowego pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Program ten – powołany w odpowiedzi na globalne zawirowania i kryzys surowcowy wywołany m.in. napięciami wokół Bliskiego Wschodu i Cieśniny Ormuz – opiera się na czasowej redukcji stawek podatku VAT (z 23% do 8%) oraz maksymalnym cięciu akcyzy.
Finansowanie mechanizmu ma być częściowo wspierane zyskami z nowego podatku nakładanego na gigantów paliwowych. Kierowcy oszczędzają dzięki temu średnio ponad złotówkę na każdym zatankowanym litrze w porównaniu do rynkowego wolnego handlu, jednak codzienne obwieszczenia resortu energii pokazują, jak wrażliwy i płynny pozostaje krajowy rynek paliw. Kolejne oficjalne komunikaty rządowe pojawiają się regularnie w dni robocze, wyznaczając stawki na doby następne.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE