Napięcia na Bliskim Wschodzie a polskie rafinerie
Dzisiaj, w poniedziałek 12 października 2026 roku, Ministerstwo Energii przekazało kluczowe informacje dotyczące stabilności dostaw surowców do naszego kraju. W obliczu rosnącej eskalacji konfliktów zbrojnych w regionie Bliskiego Wschodu oraz problemów logistycznych na kluczowych szlakach morskich, polski rząd intensyfikuje działania dyplomatyczne. Chodzi o to, by ewentualne decyzje o cięciach eksportowych i ograniczeniach w przesyλε ropy oraz gazu nie uderzyły w polskie rafinerie.
Planowana na miniony weekend wizyta polskiej delegacji w Rijadzie – gdzie minister energii Miłosz Motyka miał wziąć udział w prestiżowym kongresie World Petroleum Council Energy Congress – została w ostatniej chwili odwołana. Powodem było zamknięcie portu lotniczego w stolicy Arabii Saudyjskiej w wyniku ataków zbrojnych. Mimo to dyplomacja nie zwalnia tempa.
Kluczowe kierunki: Arabia Saudyjska i Katar
Bezpieczeństwo energetyczne Polski opiera się obecnie w dużej mierze na dwóch filarach z regionu Zatoki Perskiej:
- Arabia Saudyjska: Z tego kierunku do Polski trafia około połowy importowanej ropy naftowej. Saudyjski gigant państwowy, Saudi Aramco, ma co prawda utrzymać listopadowe dostawy dla europejskich rafinerii dzięki uruchomieniu ropociągu Wschód-Zachód po wcześniejszym ataku dronów, jednak niepewność na rynkach wciąż rośnie.
- Katar: To główny dostawca skroplonego gazu ziemnego (LNG). Sytuacja skomplikowała się dramatycznie po tym, jak ze względu na całkowitą niedostępność strategicznej Cieśniny Ormuz dla tankowców, spółka QatarEnergy ogłosiła stan siły wyższej i wstrzymała eksport paliwa.
Intensywna współpraca rządu i Orlenu
W ciągu najbliższych tygodni mają odbyć się bezpośrednie spotkania polskiej strony z przedstawicielami Kataru oraz Arabii Saudyjskiej – odbędą się one w Polsce lub na gruncie międzynarodowych szczytów. Minister Motyka podkreśla, że utrzymanie ciągłości dostaw wymaga ogromnej, codziennej pracy kooperacyjnej między resortem a koncernem Orlen.
Choć krajowe rezerwy paliw pozostają bezpieczne i – jak zapewniają władze – przekraczają wymagane normy 91 dni, rząd chce mieć twarde gwarancje, że Polska zostanie włączona do grona państw traktowanych przez Bliski Wschód priorytetowo. „Aby decyzje o ograniczeniu dostaw nie dotykały Polski, potrzeba bardzo intensywnej pracy” – zaznacza minister. Sytuacja na stacjach paliw w innych państwach europejskich, takich jak Francja, gdzie miejscami brakuje już paliwa, pokazuje, że margines błędu jest niezwykle wąski.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE