Koniec pewnej epoki na giełdzie: GoPro sprzedane za grosze. Dawny gigant zmienia branżę

Strona głównaBiznes

Koniec pewnej epoki na giełdzie: GoPro sprzedane za grosze. Dawny gigant zmienia branżę

Słoweński model biznesowy na długu. Jak bezdomni zostawali prezesami firm widmo
Polskie firmy toną w biurokracji. Urzędy drastycznie tną zezwolenia na pracę dla cudzoziemców
ZUS przebije historyczną granicę. W 2027 roku przedsiębiorcy zapłacą krocie
Koniec pewnej epoki w Cupertino. Tim Cook oddaje stery, John Ternus przejmuje Apple
Polski faktoring przyspiesza. Obroty rosną dwucyfrowo, choć klientów ubywa
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Upadek legendy akcji. GoPro przejmuje Starman Optical

Zaledwie kilkanaście lat temu GoPro było absolutnym synonimem nowoczesnej adrenaliny, sportów ekstremalnych i dynamicznego wideo. Dziś dawny pionier małych kamer musi ratować się przed całkowitym zapomnieniem. We wtorek, 1 września 2026 roku, amerykański producent ogłosił oficjalne zawarcie definitywnej umowy fuzji, na mocy której zostanie przejęty przez powiązaną z optyką firmę Starman Optical.

Transakcja opiewa na kwotę 285 milionów dolarów w gotówce. To wręcz symboliczna suma, jeśli przypomni się historyczne czasy świetności spółki. Podczas debiutu giełdowego w 2014 roku rynkowa wycena GoPro sięgała niemal 4 miliardów dolarów, a pojedyncze akcje kosztowały 24 USD. Teraz dotychczasowi akcjonariusze otrzymają zaledwie ok. 1,14 USD za akcję, co oznacza jednak około 29,5-procentową premię wobec ostatniego zamknięcia giełdowego. Zachowają oni również około 10% udziałów w nowo połączonym podmiocie.

Dlaczego GoPro straciło dawny blask?

Co poszło nie tak? Rynek miniaturowych kamer uległ drastycznym zmianom. Przez lata marka z San Mateo musiała mierzyć się z bezwzględną konkurencją z Chin – potężni rywale tacy jak DJI czy Insta360 zdominowali popyt tańszymi i nierzadko bardziej zaawansowanymi technologicznie alternatywami. Do tego doszły rosnące koszty komponentów, w tym gwałtownie drożejące chipy pamięci napędzane boomem na infrastrukturę sztucznej inteligencji.

Finansowa zadyszka stała się tak poważna, że jeszcze w czerwcu firma zatrudniająca doradców z Oliver Wyman otwarcie przyznawała, iż nad jej przyszłością zawisły czarne chmury. Ratunkiem okazało się odcięcie balastu – w ramach umowy Starman Optical spłaci w całości zadłużenie GoPro wynoszące ok. 92 miliony dolarów, dzięki czemu przejmujący oczyści bilans spółki.

Sztuczna inteligencja i centra danych zamiast samych desek surfingowych

Najciekawszy w całym układzie jest zwrot strategiczny. Nowy właściciel nie zamierza poprzestać na tradycyjnym sprzęcie dla vloggerów i sportowców. Starman Optical specjalizuje się w rozwiązaniach optyczno-fotonicznych – projektuje urządzenia przekształcające dane cyfrowe w sygnały świetlne przesyłane przez kable światłowodowe.

Dzięki fuzji GoPro ma wykonać ostry skręt w stronę niezwykle dochodowego rynku infrastruktury dla centrów danych AI oraz sektora obronnego, rządowego i aerospace. Co z tradycyjnymi klientami? Producent zapewnia, że nie porzuca dotychczasowego asortymentu – nadal wspierane będą zarówno kamery użytkowe, jak i platformy subskrypcyjne oraz chmurowe. Marka pozostanie też spółką publiczną notowaną na amerykańskiej giełdzie Nasdaq, pisząc zupełnie nowy, niespodziewany rozdział swojej historii.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: