Historyczny moment dla jednoosobowych działalności: Próg 2000 zł pęknie
Rok 2027 zapisze się w czarnej kronice polskich przedsiębiorców jako moment, w którym koszty stałe prowadzenia biznesu przekroczą kolejną psychologiczną granicę. Zgodnie z założeniami projektu ustawy budżetowej, pełne składki społeczne opłacane w ramach tzw. dużego ZUS-u po raz pierwszy w historii Polski przekroczą poziom **2000 zł miesięcznie**.
Mechanizm ten jest bezwzględny i od lat pozostaje niezmienny: podstawą do wyliczenia składek na ubezpieczenia społeczne jest prognozowane przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej. Ponieważ rząd zapisał w planach na 2027 rok średnią krajową na poziomie aż **10 033 zł brutto**, lawina ruszyła.
Ile dokładnie wyniesie duży i mały ZUS w 2027 roku?
Podstawą wymiaru składek dla ubezpieczonych na dużym ZUS-ie będzie 60 proc. wspomnianej średniej krajowej, co daje kwotę **6019,80 zł**. Po uwzględnieniu składki emerytalnej, rentowej, wypadkowej oraz dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i Funduszu Pracy, rachunek od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych opiewa na dokładnie **2052,15 zł miesięcznie**. To o ponad 125 zł więcej każdego miesiąca niż rok wcześniej.
Na tym jednak nie koniec wydatków. Do kwoty składek społecznych należy obowiązkowo doliczyć składkę zdrowotną, której minimalna wysokość w 2027 roku wyniesie **445,50 zł**. Oznacza to, że minimalne miesięczne obciążenie z tytułu samego ZUS-u wyniesie co najmniej **2497,65 zł** – w skali roku daje to blisko **30 tys. zł** oddanych państwu, zanim firma zarobi pierwszą złotówkę na czysto.
A co z mniejszymi graczami? Przedsiębiorcy stawiający pierwsze kroki w biznesie, korzystający z preferencyjnych składek przez pierwsze 24 miesiące (liczonych od 30 proc. płacy minimalnej, która wyniesie 1485 zł podstawy), zapłacą na ubezpieczenia społeczne **469,85 zł** miesięcznie. Do tego również doliczyć trzeba minimalną składkę zdrowotną (445,50 zł), co boleśnie uderza w budżety startujących działalności.
Długoterminowa perspektywa szokuje
Eksperci podatkowi zwracają uwagę, że lawinowy wzrost obciążeń widać dopiero w ujęciu parioletnim. Jeszcze w 2021 roku pełne składki społeczne z chorobowym zamknęły się w kwocie 998,37 zł. W ciągu zaledwie sześciu lat skok wyniósł **ponad 105 proc.**
– *Dzisiejszy przedsiębiorca w niecałe pół roku oddaje do ZUS tyle, ile sześć lat temu płacił przez cały rok* – wylicza Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFaktu.
W dobie, gdy suma samych składek ZUS i NFZ w budżecie państwa zmierza ku rekordowym poziomom przekraczającym 660 mld zł, małe firmy coraz głośniej mówią o dławieniu przedsiębiorczości. Dla wielu samozatrudnionych rosnący ryczałt na ubezpieczenia staje się głównym czynnikiem ryzyka decydującym o zwijaniu interesu.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE