Burza w polskim futbolu. Decyzja PZPN ws. sędziego wywołała ostrą krytykę

Strona głównaSport

Burza w polskim futbolu. Decyzja PZPN ws. sędziego wywołała ostrą krytykę

Afera w Ekstraklasie: Sędzia bierze winę na siebie i ujawnia kulisy wiadomości od Adriana Siemieńca
Rewolucja u Jana Urbana. Nowe zwyczaje i zaskakujące miejsce treningów kadry
Cezary Kulesza ma związane ręce. Bunt w reprezentacji Polski wstrzymał zwolnienie trenera
Polski talent podbija Wyspy. Kulisy transferu do Arsenalu i walka o przyszłość napastnika
Adrian Siemieniec przerywa milczenie po wybuchu afery SMS-owej. Trener Jagiellonii składa obietnicę
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kolejna awantura w polskiej piłce

Polski Związek Piłki Nożnej znów znalazł się w ogniu krytyki. Tym razem powodem nie są boiskowe skandale czy kontrowersyjne decyzje VAR w Ekstraklasie, ale wybór kandydata na sędziego międzynarodowego FIFA. Decyzja zarządu federacji błyskawicznie wywołała lawinę negatywnych komentarzy w środowisku piłkarskim.

Zamiast powszechnie wskazywanego jako faworyt Karola Arysa z Zachodniopomorskiego ZPN, władze PZPN postawiły na Marcina Kochanka z Opola. Decyzja ta natychmiast obiegła media społecznościowe, a ekspert sędziowski Rafał Rostkowski nie zostawił na działaczach suchej nitki.

„Merytoryczna kompromitacja”

Rostkowski w ostrych słowach skomentował ruch zarządu PZPN, nie ukrywa przy tym, że cała sytuacja trąci układami i wewnętrznymi gierkami o strefy wpływów. Szczególną uwagę zwraca powiązanie personalne, które wywołało największe kontrowersje.

„Wybór Marcina Kochanka z Opolskiego jako kandydata PZPN na sędziego międzynarodowego, a nie Karola Arysa z Zachodniopomorskiego, to jest merytoryczna kompromitacja decydentów, czyli zarządu PZPN, którego członkiem jest Tomasz Garbowski… z Opola”

— grzmi wprost w sieci Rostkowski.

Cienie przeszłości i układ sił

Krytyka uderza bezpośrednio w Tomasza Garbowskiego – wiceprezesa PZPN i szefa Opolskiego Związku Piłki Nożnej. Krytycy wytykają, że za jego kadencji nadzorującej Kolegium Sędziów PZPN pozycja arbitrów z Opola rosła w podejrzanie szybkim tempie, podczas gdy całe środowisko zmagało się z licznymi skandalami.

Sytuacja ta po raz kolejny obnaża słabość struktur i brak przejrzystości w kluczowych decyzjach federacji. Zamiast budować zaufanie do polskich sędziów – co jest szczególnie trudne w obliczu ostatnich afer nacisków na arbitraż – PZPN dostarcza amunicji swoim krytykom. Zamiast merytorycznego klucza, górę po raz kolejny wzięły lokalne interesy.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: