Rekordowe wydatki na leki bez recepty
Z najnowszych danych rynkowych i analiz ekspertów wynika jasno: Polacy uwielbiają leki OTC. Wartość rodzimego rynku produktów bez recepty i suplementów diety przekroczyła imponującą granicę 21 miliardów złotych. Co więcej, statystyczny Polak wydaje na preparaty z tej kategorii jedne z największych kwot w całej Europie.
Skąd ten pęd do aptek? Oficjalne statystyki pokazują, że aż 87% Polaków sięga po leki bez recepty i suplementy w sposób regularny. Długie kolejkach do lekarzy specjalistów i permanentnie przeciążony system ochrony zdrowia robią swoje. Zamiast czysiącami tygodni na wizytę, wolimy postawić na szybkie samoleczenie.
Cyfryzacja i nowe nawyki zakupowe
Tradycyjna wizyta w osiedlowej aptece wciąż trzyma mocną pozycję – szczególnie lokalne, niezależne placówki cieszą się zaufaniem pacjentów. Jednak cyfryzacja robi swoje. E-commerce wkracza do branży farmaceutycznej z buta. Coraz więcej osób zamawia leki OTC przez internet, ceniąc sobie wygodę, dyskrecję i możliwość błyskawicznego porównania cen. Analitycy szacują, że udział zakupów stacjonarnych będzie systematycznie maleć na rzecz aptek internetowych.
- Dominacja w sieci: Liderami rynku aptecznego pozostają wielkie marki, takie jak DOZ, Apteka Słoneczna czy Gemini.
- Siła małych placówek: Ponad połowę wszystkich aptek w Polsce stanowią punkty niezależne.
- Wzrost cen: Choć rosną wydatki finansowe, wolumenowo rynek mierzy się z wyzwaniami inflacyjnymi.
Starzejące się społeczeństwo dyktuje warunki
Demografia nie kłamie. Polska błyskawicznie się starzeje, co bezpośrednio przekłada się na to, co ląduje w naszych koszykach zakupowych. Popyt na preparaty wspierające stawy, układ krążenia czy pamięć rośnie lawinowo. Z kolei młodsze pokolenia stawiają na produkty z kategorii well-being – witaminy, środki na redukcję stresu oraz odporność.
Czy kupujemy mądrze? To już zupełnie inna historia. Specjaliści zwracają uwagę, że łatwość dostępu do agresywnych reklam sprawia, iż często faszerujemy się preparatami, których realna skuteczność bywa wątpliwa. Faktem pozostaje jednak to, że apteka pod domem lub w ekranie smartfona stała się dla nas głównym punktem konsultacji zdrowotnych.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE