Kryptoperacja w cieśninie Ormuz. Amerykańskie rakiety zniszczyły irańskie jednostki

Strona głównaŚwiat

Kryptoperacja w cieśninie Ormuz. Amerykańskie rakiety zniszczyły irańskie jednostki

Ceny gazu w Europie wystrzeliły. Próg 70 euro pękł z powodu Bliskiego Wschodu
Ceny ropy drżą przed barierą 100 dolarów. Cieśnina Ormuz pod specjalnym nadzorem
Szokujące doniesienia o ataku Hamasu. Premier Izraela miał zignorować ostrzeżenie

14 września 2026 roku w strategicznych wodach cieśniny Ormuz doszło do krwawego i nietypowego incydentu zbrojnego. Jednostki należące do amerykańskich sił zbrojnych przeprowadziły błyskawiczny atak rakietowy, w wyniku którego **całkowicie zniszczono dwie małe łodzie** powiązane z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Powód? Desperacka próba przejęcia amerykańskiego drona nawodnego patrolowego typu Saildrone.

Zuchwała próba przejęcia drona US Navy

Według informacji przekazanych przez amerykańskich urzędników i potwierdzonych przez rzecznika Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) kapitana Tima Hawkinsa, irańskie łodzie podjęły próbę wejścia na pokład i przejęcia kontroli nad bezzałogową jednostką. Autonomiczny dron patrolował kluczowy szlak żeglugowy, przez który przepływa znaczna część światowych dostaw ropy.

Reakcja Amerykanów była natychmiastowa i bezwzględna. Kiedy operatorzy wykryli próbę wrogiego przejęcia, w powietrze poderwany został amerykański dron bojowy, który **wystrzelił dwa pociski rakietowe**.

Eksplozje doszczętnie rozbiły obie jednostki. Według doniesień ze źródeł wojskowych **większość osób przebywających na pokładzie zginęła na miejscu**. Mimo agresywnej próby ze strony Iranu, CENTCOM oficjalnie potwierdził, że sam dron nawodny nie ucierpiał i **pozostaje w pełni pod operacyjną kontrolą USA**.

Dwa światy, dwie narracje

Jak to zwykle bywa na Bliskim Wschodzie, rzeczywistość ma co najmniej dwa oblicza. Zupełnie inną wersję wydarzeń przedstawiły media w Teheranie, powołując się na państwową agencję Mehr.

Władze prowincji Hormozgan twierdzono zupełnie co innego:

    Atak miał wymierzyć w bezbronne **lokalne łodzie rybackie** w pobliżu portu w Kargan i wyspy Larak.

    Zastępca gubernatora ds. bezpieczeństwa, Ahmad Nafisi, oficjalnie potwierdził, że **kilku rybaków uważa się za zaginionych**.

    Rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą.

Strona amerykańska konsekwentnie odpiera te zarzuty, wskazując, że pod płaszczykiem cywilnej działalności kryły się struktury paramilitarne IRGC, które od miesięcy próbują zakłócać spokój w zatoce.

Kocioł w cieśninie Ormuz nie ostryga

Ten incydent to coś więcej niż tylko lokalna potyczka. To krwawy znak czasów. Cieśnina Ormuz od dłuższego czasu pozostaje beczką prochu. Z jednej strony Waszyngton desperacko próbuje utrzymać drogi handlowe otwarte dla tankowców i statków komercyjnych, eskortując codziennie dziesiątki jednostek. Z drugiej – Teheran nie zamierza odpuszczać, żądając zniesienia sankcji i wypłaty reparacji w zamian za stabilizację regionu.

Kiedy nowoczesna technologia wojskowa ściera się z metodami dywersyjnymi, margines błędu maleje do zera. A dno cieśniny powoli zapełnia się metalowym złomem i ludzkimi dramatami.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: