Polski gigant technologiczny tnie etatów. Booksy żegna się z co piątym pracownikiem przez sztuczną inteligencję

Strona głównaPraca

Polski gigant technologiczny tnie etatów. Booksy żegna się z co piątym pracownikiem przez sztuczną inteligencję

Algorytmy w zarządzie: Jak sztuczna inteligencja przepisuje mowę liderów biznesu
Imperium najbogatszej Rosjanki płonie. Majątek Tatiany Kim topnieje po ukraińskich atakach
Potężny zjazd wartości Shein. Gigant szykuje się na giełdę z ułamkiem dawnej fortuny

We wrześniu 2026 roku jedna z najbardziej spektakularnych polskich success stories na globalnym rynku technologznym wstrząsnęła rynkiem pracy. Booksy, aplikacja do rezerwacji wizyt w salonach fryzjerskich, kosmetycznych i wellness, zdecydowała się na drastyczny krok. Wędrówka ku nowoczesności ma jednak swoją bolesną cenę – pracę straci aż 20 proc. załogi, co w praktyce oznacza redukcję ok. 200 stanowisk na wszystkich rynkach.

Informację o restrukturyzacji przekazał osobiście współzałożyciel i szef spółki, Stefan Batory, publikując poruszający wpis w serwisie LinkedIn oraz rozsyłając wewnętrzną wiadomości do zespołu.

AI-first zamiast tradycyjnych etatów. Dlaczego Booksy zwalnia?

Co ciekawe, decyzja o cięciach nie wynika z problemów finansowych czy zapaści biznesowej. Wręcz przeciwnie – platforma obsługująca obecnie ponad 346 tysięcy dostawców w 50 krajach od trzech lat notuje zyski. W samym 2025 roku grupa osiągnęła przychody na poziomie 547 mln zł oraz blisko 37 mln zł zysku.

Głównym katalizatorem zwolnień jest bezwzględny pęd ku nowej erze cyfrowej. Batory otwarcie przyznaje, że firma musi przyspieszyć transformację w kierunku modelu AI-first.

„Przyspieszamy wdrażanie nowych metod pracy i innowacji opartych na sztucznej inteligencji, które pomagają nam lepiej obsługiwać klientów. Dzisiejsze decyzje pozwolą zreorganizować zespoły Booksy tak, aby odzwierciedlały to skoncentrowane podejście” – napisał szef spółki.

Powtórka z historii czy zupełnie nowy rozdział?

Dla stałych obserwatorów polskiej sceny startupowej to bolesna dejà vu. Przypomnijmy, że w marcu 2020 roku – w obliczu wybuchu pandemii COVID-19 i globalnego lockdownu – Booksy musiało ratować płynność i zwolniło niemal połowę ówczesnego zespołu.

Tym razem tło jest zupełnie inne. Nie walczono o przetrwanie w obliczu zamrożenia gospodarki, lecz o dominację w świecie napędzanym przez algorytmy. Firma stawia na:

  • Uproszczenie wewnętrznych struktur i procesów,
  • Inwestycje w narzędzia samoobsługowe dla użytkowników,
  • Pełną automatyzację obsługi wspieraną przez sztuczną inteligencję.

Warto jednak zauważyć, że Booksy całkowicie nie zamyka drzwi przed rekrutacją – na oficjalnych stronach wciąż poszukiwani są specjaliści m.in. na stanowiska AI Native Software Engineer czy inżynierowie od automatyzacji systemów. Tradycyjne etaty w obszarach operacyjnych ustępują jednak miejsca bezdusznym, lecz niezwykle efektywnym algorytmom. Czy ludzki „brud” codziennej pracy w biurach zostanie całkowicie zastąpiony przez maszyny? Przekonamy się w najbliższych miesiącach, gdy strategia na 2027 rok zacznie w pełni wchodzić w życie.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: