Budowa Portu Polska pod znakiem zapytania. Czekają na ruch wojewody

Strona głównaBiznes

Budowa Portu Polska pod znakiem zapytania. Czekają na ruch wojewody

Kto pokieruje gigantyczną budową? Ruszył wyścig po fotel szefa CPK
Gigantyczny napęd tarczy TBM dotarł do Łodzi. Nocny transport sparaliżował trasę
Stacja kolejowa pod Portem Polska z jasną przyszłością. Wiceminister rozwiewa obawy o perony

Kiedy pierwsza łopata na placu budowy CPK?

Zamiast szumnego wbicia pierwszej łopaty we wrześniu, inwestor i wykonawcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Budimex, który ma odpowiadać za fundamenty pod gigantyczny terminal pasażerski w ramach projektu Port Polska (znanego dawniej jako CPK), wciąż czeka na kluczowe dokumenty. Choć prezes spółki Artur Popko wstępnie zakładał start prac na przełomie września i października, biurokracja i kwestie formalne weryfikują te plany.

Na przeszkodzie do natychmiastowego ruszenia z ciężkim sprzętem stanęły braki w dokumentacji, przez które Wojewoda Mazowiecki nie wydał jeszcze ostatecznego pozwolenia na rozpoczęcie tzw. palowania. Wniosek utknął w urzędzie pod koniec ubiegłego roku, a Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie musiał wzywać inwestora do uzupełnienia raportów.

Miliony na fundamenty i palowanie próbne

Przypomnijmy: w czerwcu podpisano kontrakt o wartości około 146 milionów złotych brutto na wzmocnienie gruntów pod przyszły port lotniczy. Umowa zakłada wbicie w ziemię ponad 8 tysięcy pali i kolumn o długościach wahających się od 9 do 30 metrów. Łącznie pod ziemią ma znaleźć się ponad 140 kilometrów wzmocnień, które staną się niewidocznym kręgosłupem całego kompleksu.

Prace próbne na terenie przyszłego lotniska już się zakończyły, a ciężki sprzęt jest w gotowości. Urzędnicy liczą, że zielone światło od mazowieckiego wojewody uda się otrzymać najpóźniej w październiku, co pozwoli faktycznie przekuć wizualizacje w beton i stal.

Kolej Dużych Prędkości hamuje wolniej

W cieniu lotniskowych przygotowań pozostają kwestie związane z siecią kolejową. Plany budowy Kolei Dużych Prędkości (KDP) napotykają na znacznie większy opór proceduralny. Jak szacuje szef Budimeksu, samo zrealizowanie odcinka łączącego stolicę z lotniskiem to perspektywa trzech lat intensywnych robót budowlanych. Do tego należy doliczyć kolejny rok potrzebny na odbiorze techniczne i oficjalne dopuszczenie linii do użytku.

Cały projekt ma docelowo zmienić układ komunikacyjny kraju, jednak harmonogramy napięte do granic możliwości boleśnie zderzają się z polską rzeczywistością urzędową. Rząd i spółka CPK zapowiadają na ten rok przetargi o łącznej wartości przekraczającej 54 miliardy złotych, jednak bez odblokowania pierwszych pozwoleń budowlanych w Baranowie, symboliczny początek nowej ery polskiego transportu utknął w martwym punkcie.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: