Zbrojeniowy galop bez hamulców. Eksperci ostrzegają przed paraliżem logistyki

Strona głównaPolityka

Zbrojeniowy galop bez hamulców. Eksperci ostrzegają przed paraliżem logistyki

Polska otwarcie o zagrożeniu ze strony Kremla. Wiceminister obrony wskazuje perspektywę kilku miesięcy
Tarcza Wschód wkracza w nowy etap. Sojusznicy zacieśniają szyki na polskiej granicy
Polska walczy z Niemcami o zbrojeniowy kontrakt wsule. Amerykańskie rakiety na horyzoncie

Rekordowe zakupy, zapomniane zaplecze

Polska zbrojeniówka pędzi w niespotykanym dotąd tempie. Wydatki na modernizację armii osiągnęły historyczne rozmiary, windowując kraj na czoło państw Sojuszu Północnoatlantyckiego pod względem relacji budżetu obronnego do PKB. Kupujemy czołgi, wyrzutnie, systemy przeciwlotnicze i pociski dalekiego zasięgu. Kontrakty podpisuje się szybko, często pod presją czasu i rosnącego za naszą wschodnią granicą zagrożenia.

Problem polega na tym, że za tym papierowym szaleństwem podpisanych umów nie nadąża prosta, szara rzeczywistość: logistyka, serwis i stabilność łańcuchów dostaw.

Alarmujący raport ekspertów

Wnioski zaprezentowane w raporcie „Bezpieczeństwo łańcuchów dostaw w polskim przemyśle obronnym w czasie pokoju” nie pozostawiają złudzeń. Opracowanie, które przygotowało wspólnie kilkudziesięciu naukowców z wiodących polskich uczelni – m.in. SGH, WAT czy Politechniki Krakowskiej – obnaża bolesną prawdę. Krajowy przemysł obronny wciąż niebezpiecznie opiera się na imporcie kluczowych komponentów z zewnątrz.

Kiedy wybucha kryzys globalny, łańcuchy pękają jak nitki. Przekonaliśmy się o tym podczas pandemii COVID-19, kiedy brakowało podstawowych półprzewodników. Dziś stawka jest jednak nieporównywalnie wyższa. Chodzi o bezpieczeństwo państwa, a w skrajnym scenariuszu – o suwerenność.

  • Weryfikacja przetargowa: Eksperci proponują radykalne zmiany, w tym szczegółową ocenę odporności łańcuchów dostaw już na etapie postępowań przetargowych.
  • Zdrowa konkurencja: Koniec zabetonowanego rynku i polegania wyłącznie na tradycyjnych, niewydolnych strukturach.
  • Stabilne kadry: Bez inżynierów, logistyków i wykwalifikowanych pracowników żaden sprzęt sam nie pojedzie ani nie wystrzeli.

Kupić łatwo, utrzymać trudniej

Największym grzechem polskiego systemu zamówień publicznych w sektorze wojskowym bywało myślenie życzeniowe. Liczył się sam fakt pozyskania sprzętu, a kwestie jego wieloletniego utrzymania, dostępności części zamiennych czy krajowego serwisu spychano na dalszy plan.

Tymczasem nowoczesna broń to skomplikowany ekosystem. Bez stabilnego dopływu podzespołów, zaawansowanych materiałów i bez zaplecza technologicznego zlokalizowanego w Europie, najdroższy sprzęt może szybko stać się bezużytecznym złomem. Krajowa zbrojeniówka potrzebuje natychmiastowego zwrotu ku lokalizacji krytycznych kompetencji. Inaczej wjedziemy w ścianę.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: