Szpitale w Polsce zyskają potężne wsparcie finansowe. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział uruchomienie wspólnego konkursu Ministerstwa Obrony Narodowej oraz resortu zdrowia, w ramach którego na placówki medyczne trafi aż 1,5 mld zł. Pieniądze pochodzące z Funduszu Medycznego mają całkowicie zmienić oblicze infrastruktury ratunkowej, ze szczególnym uwzględnieniem regionów wschodnich.
Bezpieczeństwo zdrowotne jako element obrony kraju
Ogłoszenie konkursu miało miejsce podczas podsumowania dwóch lat strategicznego programu „Tarcza Wschód”. Jak podkreślił szef MON, współczesna obronność to nie tylko zapory inżynieryjne, czołgi czy fortyfikacje, ale również niezwykle sprawne, gotowe na każdy scenariusz zaplecze medyczne.
Środki z puli 1,5 mld zł zostaną przeznaczone na konkretne cele strategiczne:
- Rozbudowę infrastruktury chroniącej zdrowie i życie mieszkańców w północno-wschodniej Polsce,
- Utworzenie nowoczesnego zaplecza do opieki nad żołnierzami,
- Powstanie oraz modernizację centrów szybkiego reagowania i interwencji błyskawicznej,
- Rozbudowę sieci lądowisk dla śmigłowców ratunkowych oraz wzmocnienie sił ratunkowych.
Szpitale frontowe pod specjalnym nadzorem
Potrzeba pompowania gigantycznych pieniędzy w ochronę zdrowia na ścianie wschodniej wynika z bezpośrednich uwarunkowań geopolitycznych. Placówki w tych regionach muszą spełniać najwyższe standardy odporności kryzysowej.
Wspólna inicjatywa MON i Ministerstwa Zdrowia ma połączyć dwa dotychczas często odizolowane światy: cywilną służbę zdrowia oraz logistykę wojskową. W obliczu napiętej sytuacji za naszą wschodnią granicą, szpitale powiatowe i wojewódzkie w tamtym regionie stają się kluczowymi punktami systemowego bezpieczeństwa państwa.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE