Nowa era odwodnień dla wymagających dachów
Współczesna architektura kocha minimalizm, prostie linie i tzw. „nowoczesne stodoły”. Niestety, im większa i bardziej rozłożysta połacie dachu, tym większy ból głowy inwestora z odprowadzeniem deszczówki. Gdy z nieba lecą ściany wody, tradycyjne orynnowanie po prostu kapituluje. Odpowiedzią na te problemy ma być nowość w portfolio firmy Budmat – system Flamingo iQ 150/100. To obecnie największy kwadratowy wariant rynny ze stali na polskim rynku, który celuje w segment dużych inwestycji budowlanych.
Inżynieria ukrytego detalu
Głównym problemem klasycznych rynien o dużych przekrojach była do niedawna ich toporność. Aby zachować estetyczny wygląd okapu, dekarze musieli ratować się specjalnymi maskownicami. Budmat rozwiązał to inaczej. W modelu Flamingo iQ zastosowano ukryte haki montowane od wewnątrz.
Co to oznacza w praktyce? Uchwyty pozostają całkowicie niewidoczne z perspektywy obserwatora stojącego na ziemi. Efekt wizualny do złudzenia przypomina droższe systemy z maskownicą, eliminując jednocześnie dodatkowe koszty i czasochłonny montaż. Wzmocniona konstrukcja opiera się na stali od renomowanej szwedzkiej huty SSAB, co pozwala producentowi na udzielenie aż 50 lat gwarancji na całe rozwiązanie.
Rekordowa wydajność i parametry techniczne
Liczby mówią same za siebie. Oznaczenie 150/100 oznacza, że szerokość rynny wynosi imponujące 150 mm, natomiast średnica rury spustowej to równe 100 mm.
* Obsługa do ok. 180 m² powierzchni dachu na jednym spuście.
* Nośność pojedynczych haków przekraczająca 75 kg.
* Podwójna, symetryczna wulstwa skierowana do wnętrza rynny, która skutecznie tamuje efekt wychlapywania wody podczas gwałtownych nawałnic.
Dzięki zastosowaniu łagodnych promieni gięcia wnętrze rynny jest nie tylko pojemne, ale również łatwiejsze w czyszczeniu – brud i liście nie blokują się tak chętnie w narożnikach. Fabryczna folia ochronna zabezpiecza natomiast powłokę przed rysami w trakcie transportu i samej budowy. Wygląda na to, że rynek odwodnień właśnie zyskał mocnego zawodnika, z którym liczyć się będą musieli wszyscy producenci pokryć dachowych.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE