Zostawili Gdańsk dla ruiny w Lubomierzu. Niezwykła metamorfoza starej kamienicy

Strona głównaDom

Zostawili Gdańsk dla ruiny w Lubomierzu. Niezwykła metamorfoza starej kamienicy

Sensacyjne odkrycie na Dolnym Śląsku. Odnaleziono trumny dawnych panów Zamku Książ
Architektura w kratkę podbija Dolny Śląsk. Jak „ruinersi” ratują wiekowe chaty przed zagładą
Jak XVIII-wieczny Śląski Gibraltar stał się turystycznym hitem i celem dla UNESCO

Porzucili wielkie miasto dla dolnośląskiej prowincji

Wszystko zaczęło się w maju 2018 roku, kiedy Marcela i Michał postanowili odwiedzić znajomą w Lubomierzu. Mieszkanie na wynajem w Gdańsku stawało się coraz droższe, a w głowach par od dawna kiełkowało marzenie o ucieczce z aglomeracji. Choć planowali osiedlić się na wsi, urok zabytkowego Lubomierza – miasteczka słynącego m.in. z Muzeum Kargula i Pawlaka oraz wspaniałej, historycznej zabudowy – zadziałał jak iskra.

Fascynacja starymi budynkami sprawiła, że Michał zaczął baczniej przyglądać się ogłoszeniom Biuletynu Informacji Publicznej. Po drodze przeoczył dwie licytacje komunalnej kamienicy przy samym rynku. Z perspektywy czasu okazało się to szczęśliwym trafem, bo wcześniejsze próby sprzedaży budynku nie dochodziły do skutku z braku chętnych. Trzecią licytację również omal nie przegapił.

Lista „za i przeciw” i skok na głęboką wodę

Gdy po raz pierwszy stanęli przed budynkiem, widok nie zachęcał. Dawna kamienica komunalna była zawilgocona, odrapana i odpychająca. Przed ostatecznym podjęciem decyzji o przystąpieniu do przetargu usiedli z kartką papieru i wypisali argumenty. Kolumna „ZA” okazała się wyraźnie dłuższa.

Rozpoczęła się walka z materią, o której nowicjusze nie mają pojęcia, dopóki sami nie wbiją pierwszego łomu w cegłę. Zmagania z dachem, wszechobecną wilgocią, tonami gruzu do wywiezienia i koniecznością kucia tynków wymagały nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim fanatycznego uporu. Remont ruszył pełną parą, a życie nie czekało na zakończenie prac budowlanych.

Dom, który żyje własnym rytmem

Marcela i Michał przeprowadzili się do kamieniczki jeszcze w trakcie trwającego remontu. W surowych, placówkowych warunkach toczyła się ich codzienność, a w międzyczasie na świat przyszło dwoje z ich czwórki dzieci.

Dziś ich historia wpisuje się w szerszy trend powrotu do korzeni i ratowania zapomnianej architektury Dolnego Śląska – zjawiska, które w regionie mocno się zakorzeniło, przyciągając pasjonatów starych domów, tzw. ruinersów. Choć prace wykończeniowe w historycznym centrum Lubomierza wciąż miejscami trwają, dom już dawno przestał być ruiną, stając się bezpieczną Przystanią dla dużej rodziny.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: